Widzew Łódź - Cracovia (20:30)
Piast Gliwice - Motor Lublin (1:2)
Spotkanie rozgrywane w Gliwicach rozpoczęło się dla gości idealnie. Już w trzeciej minucie Mbaye Ndiaye odebrał precyzyjne podanie od Bartosza Wolskiego, wyprzedził obrońcę i fantastycznym lobem otworzył wynik starcia, choć wydaje się, że zawodnik próbował dośrodkować. Piłka jednak zatrzepotała w siatce, a piąty gol w tym sezonie napastnika oznaczał, że pod tym względem stał się najlepszym zawodnikiem z Senegalu w historii Ekstraklasy (9 bramek) od co najmniej sezonu 2017/2018, wyprzedzając Ousmane'a Sowa.
Goście wciąż utrzymywali przewagę, ale wkrótce zaatakowali również piłkarze Daniela Myśliwca. Świetną okazję miał Hugo Vallejo, jednak w ostatnim momencie został zablokowany przez obrońcę. Po chwili jeszcze lepszą szansę zmarnował German Barkovskiy, który z najbliższej odległości uderzył nad poprzeczką. Przed przerwą strzałem sprzed pola karnego golkipera próbował zaskoczyć jeszcze Wolski, ale tym razem doświadczony Frantisek Plach popisał się wspaniałą interwencją.
Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, ale znów do siatki trafili rywale. Tym razem instynktem wykazał się Karol Czubak, wykańczając doskonałe zagranie od Fabio Ronaldo. Szkoleniowiec Piasta postanowił dokonać serii zmian, posyłając na murawę m.in. Leandro Sancę. Zawodnik szybko odwdzięczył się trenerowi, wpisując się na listę strzelców i napędzając drużynę.

W samej końcówce do siatki trafił jeszcze inny zmiennik, Andreas Katsantonis, ale sędzia nie uznał bramki, gdyż napastnik w tej akcji faulował defensora. Arbiter pokazał mu za to żółtą kartkę za protesty, podobnie jak Patrykowi Dziczkowi. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie, a dzięki szóstej wygranej w sezonie Motor przeskoczył Piasta w tabeli.
