Piątek z Ekstraklasą: Piorunująca końcówka Zagłębia, osłabiona Cracovia remisuje w Gdańsku

Zaktualizowany
Piątek z Ekstraklasą: Piorunująca końcówka Zagłębia w Kielcach, Lechia gra z Cracovią
Piątek z Ekstraklasą: Piorunująca końcówka Zagłębia w Kielcach, Lechia gra z CracoviąPressFocus / ddp USA / Profimedia

W pierwszych spotkaniach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy nie zabrakło emocji. Drużyna Korony długo wygrywała z Zagłębiem, ale ostatecznie wypuściła wszystkie punkty w końcówce starcia. W kolejnym meczu Lechia Gdańsk mimo gry w przewadze jedynie zremisowała z waleczną Cracovią.

Lechia Gdańsk - Cracovia (1:1)

Lechia i Cracovia wygrały na wyjeździe swoje pierwsze w tym roku mecze – Gdańszczanie pokonali 3:1 w Poznaniu Lecha, a Krakowianie zwyciężyli w Niecieczy Bruk-Bet Termalicę 1:0. Nad morzem padł remis 1:1, a to oznacza, że gospodarze nie wygrali czwartego spotkania z rzędu.

Jak na tę porę roku piłkarze rywalizowali na bardzo dobrej murawie, co też było zachętą do ofensywnej gry.

Pierwsi zaatakowali gospodarze, a groźne akcje przeprowadzili Tomas Bobcek i Rifet Kapić. W rewanżu w 8. minucie z ostrego kąta uderzył Martin Minczew. Po bułgarskim napastniku bramkarza Lechii niepokoili Pau Sans, głową Karol Knap oraz Mateusz Praszelik.

Krakowianie mieli optyczną przewagę, jednak bramkę zdobyli biało-zieloni. Kapić otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola od Iwana Żelizki, minął Brahima Traore i strzałem z linii pola karnego pokonał Sebastiana Madejskiego. Piłka otarła się jeszcze o nogę Oskara Wójcika i zmyliła golkipera "Pasów".

Nadzieje przyjezdnych na odrobienie strat zmalały w pierwszej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy. Knap sfaulował Camilo Menę i w krótkim odstępie czasu zobaczył drugą żółtą kartkę. Pierwsze upomnienie lewy obrońca otrzymał w 42. minucie także po nieprzepisowym zagraniu na kolumbijskim skrzydłowym.

Przed zejściem do szatni prowadzenie miejscowych mógł podwyższyć Matej Rodin, ale mocne uderzenie stopera Lechii obronił Madejski.

Zdeterminowani goście

Wydawało się, że Gdańszczanie pójdą w drugiej połowie za ciosem, tymczasem goście doprowadzili w 63. minucie do wyrównania. Po wrzucie z autu Dominika Piły Bobcek kopnął w głowę Traore i arbiter podyktował rzut karny, który wykorzystał Ajdin Hasić.

Na domiar złego najlepszy snajper ekstraklasy, autor 14 trafień, dostał czwartą żółtą kartkę, a to oznacza, że zabraknie go w kolejnym ligowym spotkaniu w Lublinie z Motorem.

Wynik już się nie zmienił takim rozstrzygnięciem z pewnością rozczarowani byli gospodarze. Po przerwie nie było jednak widać, że lechiści grają z przewagą jednego zawodnika. Biało-zieloni nie potrafili stworzyć sobie dogodnej okazji. Inna sprawa, że rywale mądrze i skutecznie się bronili.

Statystyki meczu Lechia Gdańsk - Cracovia
Statystyki meczu Lechia Gdańsk - CracoviaFlashscore

Jedynie w czwartej minucie doliczonego czasu z 20 metrów uderzył Aleksandar Cirković, ale Madejski popisał się znakomitą interwencją i zapewnił swojej drużynie punkt.

Korona Kielce - Zagłębie Lubin (1:2)

Pierwsze minuty spotkania rozgrywanego w Kielcach to dominacja gospodarzy. Podopieczni Jacka Zielińskiego rzucili się do ofensywy, co chwilę niepokojąc defensywę rywali. Jasmin Burić mógł liczyć na przytomność obrońców, którzy blokowali liczne strzały przeciwników, ale sam również musiał zachować czujność, zatrzymując mocne uderzenie Wiktora Długosza.

Po kwadransie w końcu do głosu doszli także goście i od razu stworzyli zagrożenie. Umiejętności Xaviera Dziekońskiego sprawdził Jakuba Kolana, ale golkiper Korony również popisał się refleksem.

To jednak tylko pobudziło gospodarzy, którzy po chwili wyszli na prowadzenie. Tym razem Burić do spółki z obrońcą popełnili spory błąd, odbijając piłkę po strzale Konstantinosa Sotiriou. Natychmiast dopadł do niej Pau Resta, zdobywając swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie w tym sezonie. Ostatni raz do siatki rywali trafił 27 kwietnia 2025 roku w starciu z Jagiellonią Białystok.

Katastrofa po przerwie

Po zmianie stron przez długi fragment spotkania wszystko układało się po myśli zawodników Korony. Spotkanie było jednak wymagające, dlatego obaj trenerzy zdecydowali się na serie zmian. Jak się wkrótce okazało, zdecydowanie lepszych wyborów dokonał Leszek Ojrzyński.

Jednym z rezerwowych, który pojawił się na murawie, był Levente Szabo. To właśnie węgierski napastnik w 84. minucie odnalazł się najlepiej w polu karnym i wykorzystując zamieszanie pod bramką, zanotował swojego pierwszego gola w tym sezonie ligowym.

Piłkarze Zagłębia poszli za ciosem i już po dwóch minutach wyszli na prowadzenie. Tym razem gol znów padł po błędzie defensywy, ale przeciwników wyręczył rezerwowy Korony, Marcel Pięczek, który przy próbie interwencji niefortunnie pokonał własnego bramkarza. Ta bramka samobójcza ostatecznie kosztowała jego ekipę komplet punktów, bowiem "Miedziowi" utrzymali korzystny wynik i dzięki zwycięstwu zbliżyli się do lidera na dwa punkty.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen