Gdy Alex Haditaghi przejmował Pogoń Szczecin w marcu 2025 roku, zobowiązał się spłacić jej zobowiązania, które doprowadziły klub na skraj upadku. Wiarygodność inwestora była wielokrotnie kwestionowana, w tym przez poprzedniego prezesa klubu. Jednak dziś otrzymaliśmy informację o kolejnym już spłaconym długu.
Informację jako pierwszy podał serwis wSzczecinie.pl: Alex Haditaghi spłacił ponad 7 mln zł wierzytelności wobec Fabryki Papieru Kaczory, która w październiku wniosła do sądu sprawę w związku z niespłaconymi należnościami. Udało się doprowadzić do proozumienia, na mocy którego nowy właściciel miał czas do końca lutego na uregulowanie długoterminowych zaległości. Nie trzeba było czekać tak długo, wierzyciel potwierdził otrzymanie 7,083 mln zł.
To nie pierwsze duże obciążenie zdjęte przez inwestora z barków klubu, największy dług został spłacony już latem. Spłacone zostały m.in. Szczecińska Energetyka Cieplna, DNHS oraz firmy potencjalnych inwestorów ratunkowych, Jarosława Sajewicza i Karola Zaborowskiego.
Najnowszą spłatę we wieczornym wpisie na X.com potwierdził także sam Haditaghi. "Ze wszystkich odziedziczonych pożyczek, długów i potencjalnych obciążeń wartych 72-74 mln zł, ostatnią pozostającą należnością jest dług wobec Toyoty Kozłowski, którego część została spłacona. Oczekujemy pełnego uregulowania sumy z Toyota Kozłowski w ciągu najbliższych kilku miesięcy" – napisał Kanadyjczyk.
W odpowiedzi na pytanie jednego z kibiców Haditaghi napisał, że do spłaty pozostaje ok. 2 mln zł.
