O rozstaniu z Markiem Hanouskiem Widzew poinformował w niedzielę wieczorem. Czech był ważną postacią klubu z Łodzi w ostatnich sezonach. W zespole z al. Piłsudskiego rozegrał we wszystkich rozgrywkach 152 mecze, razem z Mateuszem Michalskim najwięcej ze wszystkich piłkarzy, którzy występowali w nim od czasu reaktywacji w 2015 roku.
Do Łodzi trafił wiosną 2021 r., kiedy Widzew występował w 1. lidze. Półtora roku później, jako podstawowy zawodnik drużyny, świętował z nią awans do ekstraklasy. Często pełnił funkcję kapitana, ale w ostatnim czasie coraz rzadziej pojawiał się na boisku. W obecnym sezonie zagrał w dziewięciu ligowych spotkaniach.
"Przez pół dekady Marek pomagał odbudowywać pozycję Widzewa na mapie piłkarskiej Polski. W tym czasie on także rozwijał się i piłkarsko rósł. Bezapelacyjnie jest jednym z symboli reaktywacji, odegrał niebagatelną rolę przy powrocie do ekstraklasy. W wielu aspektach jest wzorem dla kolegów w szatni. W imieniu całej społeczności Widzewa dziękuję Markowi za wspólne pięć lat" – powiedział prezes Widzewa Michał Rydz.
34-letni pomocnik rozpoczął z Widzewem przygotowania do rundy wiosennej, jednak teraz opuści zgrupowanie w Belek. Mógł zostać w klubie, ale bez gwarancji minut na boisku. Dlatego zdecydował się na przeprowadzkę do innego klubu, gdzie może liczyć na regularną grę na wysokim poziomie.
To nie znaczy, że do Łodzi nie wróci. Władze klubu przedstawiły mu wizję dalszej kariery. Jeśli zdecyduje się ją przyjąć, po zakończeniu gry w nowym zespole, będzie mógł łączyć rozwój trenerski z dalszą grą w piłkę w Widzewie.
"Było to wspaniałych pięć lat i jazda jak rollercoasterem. Prawie wszystkie możliwe emocje. Coś w środku mnie mówi mi, że było warto i że to nie był stracony czas. Dziękuję za niesamowite wsparcie, które od was otrzymałem. Będę je pamiętał zawsze. Przepraszam za błędy, które zrobiłem, ale patrząc w lustro dałem wszystko, na co mi ciało i umiejętności pozwoliły. Mam nadzieję, że z dumą mogę powiedzieć, że jestem jednym z was, że jestem widzewiakiem" – przyznał piłkarz.
Jak dodał, nie wyklucza powrotu do łódzkiego klubu w przyszłości.

