Radomiak Radom w sobotnie popołudnie wydał oświadczenie, w którym potwierdza nałożenie kary na dwóch sprawców ataków na przyjezdnych. Do sytuacji doszło po ostatnim gwizdku w piątkowych derbach Radomiaka z Koroną (0:2).
Najpierw z trybuny VIP zszedł jeden z kibiców i zaczął popychać Tamara Svetlina. Na pomoc ruszyli koledzy z drużyny. Mężczyzna został zatrzymany, ale do czynności policyjnych musiał wytrzeźwieć – miał ok. promila alkoholu we krwi.
Drugi incydent miał miejsce pod pustym sektorem gości, gdzie butelka rzucona z trybuny trafiła dyrektora marketingu Korony Kielce, Michała Siejaka. Z rozciętą głową przeszedł do karetki i został odwieziony do szpitala.
"Obaj sprawcy przedmiotowego zdarzenia zostali już zidentyfikowani – jeden bezpośrednio po zakończeniu meczu, drugi zaś w wyniku szczegółowej analizy zapisu monitoringu stadionowego. Niezależnie od postępowań karnych, które będą wobec nich prowadzone, i potencjalnych roszczeń odszkodowawczych Radomiak S.A. wystawił już wobec obu osób klubowe zakazy stadionowe" – informuje klub z Radomia.
„Zieloni” dodali, że trwają analizy, jak pierwszy sprawca przedostał się z trybuny na boisko. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości konsekwencje mają być wyciągane również wobec firmy ochraniającej mecz.
Niezależnie od kroków podjętych przez mazowiecki klub, pewne jest ukaranie Radomiaka za incydenty przez Komisję Ligi.
