Sobota z Ekstraklasą: Raków wygrywa z Termaliką, Górnik powalczy z Pogonią

Sobota z Ekstraklasą: Raków wygrywa z Termaliką, Górnik powalczy z Pogonią
Sobota z Ekstraklasą: Raków wygrywa z Termaliką, Górnik powalczy z PogoniąPressFocus / ddp USA / Profimedia

W pierwszym sobotnim meczu rozgrywanym w ramach PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa wygrał z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:0. W kolejnym spotkaniu Górnik Zabrze zmierzy się z Pogonią Szczecin, a na zakończenie dnia Legia podejmie Wisłę Płock.

Legia Warszawa - Wisła Płock (20:30)

Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin (17:45)

Raków Częstochowa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (1:0)

Raków od początku spotkania narzucił Termalice swój styl gry. Gospodarze mocno ruszyli do ataku i przejęli inicjatywę nad wydarzeniami boiskowymi. Pierwszą dobrą sytuację stworzyli sobie jednak goście, którzy w 9. minucie mieli świetną szansę. Uderzenie Durdova trafiło w Racovitana, a piłka po strzale poszybowała tuż obok słupka bramki "Medalików". W 13. minucie Raków stworzył sobie pierwszą dogodną okazję, ale strzał z blisk Ameyawa został zablokowany na linii bramkowej. W 27. minucie powinno byż już 1:0 dla Rakowa. Brunes po zamieszaniu w polu karnym znalazł się w świetnej okazji, jednak fatalnie skiksował z czterech metrów i znakomita okazja do zdobycia gola została w spektakularny sposób zaprzepaszczona. Raków mimo niepowodzeń w poprzednich akcjach nadal kontrolował wydarzenia na boisku i groźnie atakował. W 42. minucie gospodarze w końcu dopięli swego. Kubica skiksował w polu karnym, przez co piłka trafiła pod nogi Ivi Lopeza, który przytomnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi gości na skuteczną interwencję, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie tuż przed przerwą.

Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza - Raków miał optyczną przewagę i dłużej utrzymywał się przy piłce. Pierwsza klarowna okazja padła jednak łupem gości. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego Kubica w 58. minucie meczu był bliski pokonania Zycha, ale ten świetnie interweniował. W kolejnych minutach tempo meczu nieco spadło, a my oglądaliśmy głównie walkę w środkowej części boiska. Piłka meczowa miała miejsce w 89. minucie, kiedy Jimenez znalazł się w niezłej pozycji tuż przed polem karnym, ale jego uderzenie poszybowało tuż obok słupka. Więcej okazji już nie oglądaliśmy i finalnie Raków po przeciętnym spotkaniu pokonał ligowego beniaminka 1:0, dopisując do swojego konta pierwsze zwycięstwo w 2026 roku.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen