Szwarga: Z GKS musimy uważać na stałe fragmenty. Są w tym najlepsi w Ekstraklasie

Szwarga: Z GKS musimy uważać na stałe fragmenty. Są w tym najlepsi w Ekstraklasie
Szwarga: Z GKS musimy uważać na stałe fragmenty. Są w tym najlepsi w EkstraklasiePAP/Marcin Gadomski

Trener Arki uważa, że w niedzielnym meczu w Gdyni z GKS Katowice jego piłkarze muszą szczególnie uważać na stale fragmenty w wykonaniu gości. – Rywale są w tym najlepsi w Ekstraklasie. W pierwszym spotkaniu straciliśmy w ten sposób cztery bramki - przypomniał Dawid Szwarga.

W ostatnim ligowym meczu zawodnicy Arki przegrali 0:1 w Szczecinie z także zagrożoną degradacją Pogonią i znaleźli się w strefie spadkowej – plasują się na 16. pozycji.

"Pierwszą emocją, jaką czuję po meczu z Pogonią, to złość, wręcz frustracja, że nie wykorzystaliśmy dobrze planu na to spotkanie. Były możliwości, aby gospodarzom zagrozić. Z całym szacunkiem dla tej drużyny, która ma dobrych zawodników, ale organizacja jej gry nie była taka, aby uniemożliwić nam tworzenie sytuacji. My tego nie robiliśmy, a zabrakło nam szczególnie większej kultury gry" - przyznał w czwartek na konferencji prasowej w Gdyni Szwarga.

Fatalnie radzący sobie na wyjazdach żółto-niebiescy (w 10 spotkaniach wywalczyli zaledwie punkt) mają teraz okazję „odkuć się”, bowiem dwa najbliższe mecze rozegrają na własnym stadionie.

W niedzielę o 12:15 zmierzą się z GKS Katowice, a w następny piątek w derbach Trójmiasta podejmą Lechię Gdańsk. Rywale są co prawda wyżej notowani, ale także nie mogą być pewni ligowego bytu.

W tym roku Katowiczanie spisują się jednak bardzo dobrze, bowiem w trzech meczach zdobyli siedem punktów.

"GKS to solidny zespół, jak zresztą każdy w Ekstraklasie. Naszym celem numer jeden są rzeczy, nad którymi sami musimy pracować, nimi zarządzać oraz poprawić. Do tego dochodzi nastawienie oraz plan na mecz. Oczywiście musimy też wiedzieć, gdzie Katowiczanie mają swoje atuty i jak je zneutralizować oraz jak uwypuklić ich słabsze strony" – podkreślił.

W połowie sierpnia w pierwszej konfrontacji pomiędzy tymi zespołami Arka przegrała w stolicy Górnego Śląska 1:4. Szkoleniowiec Gdynian przekonuje, że jego zawodnicy muszą zwrócić szczególną uwagę na najlepszego snajpera rywali, zdobywcę sześciu bramek Bartosza Nowaka.

"Ten zawodnik, nawet jeśli gra słabiej i ma dużo strat, może jedną akcją zrobić różnicę, może popisać się zagraniem, które będzie mieć wpływ na wynik. Musimy utrudnić mu grę, jak również wykorzystać jego minusy, bo on też ma swoje mankamenty" – skomentował.

35-letni szkoleniowiec zauważył jednocześnie, że GKS jest w ekstraklasie najlepszym zespołem pod względem stwarzania sytuacji po stałych fragmentach.

"Pierwsze spotkanie w Katowicach powinno być dla nas nauczką, bo wszystkie bramki straciliśmy właśnie po stałych fragmentach. Jesteśmy na to uczuleni i już z Pogonią zagraliśmy w defensywie, jeśli chodzi o ten element, bardzo skutecznie. W niedzielę chcemy to kontynuować" – dodał.

Szwarga bardzo pochlebnie wypowiada się o trenerze przeciwnika Rafale Góraku, z którym miał okazję współpracować w GKS. Jest dla niego przykładem i mentorem, jeśli chodzi o umiejętność wytrzymania ciśnienia w trudnym momencie.

"W Gieksie pracuje siódmy sezon, jest żyjącą legenda tego klubu, a dwa-trzy lata temu był osobą, która w tym gronie raczej by się nie znalazła. On jednak zawsze charakteryzował się śląskim charakterem w postaci konsekwencji pracy, silnej osobowości i przekonania o swojej wartości. Był mocno krytykowany z zewnątrz, także przez kibiców, ale nie wpływało to na jego pracę. Jego historia zakończyła się happy endem. Cały czas mocno mu kibicuję" – zapewnił.

W konfrontacji z GKS gospodarze zagrają osłabieni. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpią wahadłowy Marc Navarro (cztery upomnienia) oraz środkowy pomocnik Kamil Jakubczyk (osiem).

Pozostaje jeszcze jedna bardzo istotna kwestia, a jest nią boisko. W tym tygodniu na Wybrzeżu ponownie miały miejsce duże opady śniegu.

"Skupiam się na tym, na co mam wpływ, a przecież nie wybuduję boiska treningowego z podgrzewaną murawą. To moja druga zima w Gdyni i druga dość sroga. Przygotowujemy się na sztucznym boisku i nie jest to optymalna sytuacja, zwłaszcza jeśli gramy z drużynami, które trenują na naturalnej nawierzchni, jak Legia, Pogoń i GKS. Myślę, że miało to wpływ jak weszliśmy w mecz w Szczecinie, bo adaptacja do innej murawy wymaga czasu" - podsumował.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen