Thomas Thomasberg po emocjach w Zabrzu: musimy umieć wygrać mecz "na styku"

Trener Pogoni po emocjach w Zabrzu: musimy umieć wygrać mecz "na styku"
Trener Pogoni po emocjach w Zabrzu: musimy umieć wygrać mecz "na styku"PAP/Jarek Praszkiewicz

W sobotnim spotkaniu ekstraklasy piłkarze Pogoni Szczecin pokonali na wyjeździe Górnika Zabrze 1:0 po rzucie karnym w końcówce. – Mówiliśmy sobie, że musimy umieć wygrywać takie mecze "na styku" – powiedział trener gości Thomas Thomasberg.

Podkreślił, że drużyna cieszy się ze zwycięstwa tym bardziej, że Szczecinianie nie wygrali w Zabrzu od 2009 roku (a w ekstraklasie od 2006).

"To dodaje znaczenia temu zwycięstwu. W pierwszej połowie dopuściliśmy do kilku sytuacji rywali, ale ogólnie w defensywie nie było źle. Mieliśmy trochę szczęścia, którego w ostatnich kolejkach nam brakowało. Natomiast w ataku przed przerwą nie było tak, jak byśmy chcieli" – dodał szkoleniowiec.

Podkreślił, że jego zespół był groźniejszy w miarę upływu czasu.

"Przeważaliśmy, dostaliśmy rzut karny, co wynikało z naszej przewagi. Mówiliśmy sobie, że takie mecze „na styku” musimy umieć wygrywać. I wygraliśmy drugi raz z rzędu 1:0, co buduje pewność siebie. Byliśmy i dalej jesteśmy pod presją, ale to dobra baza" – stwierdził.

Zaznaczył, że po wygranej wielka radość panowała zarówno wśród kibiców Pogoni obecnych na trybunach, ale i w szatni.

"Powiedziałem moim zawodnikom w przerwie, że musimy być odważniejsi. Stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji. To dla mnie zwycięstwo drużynowe" – powiedział.

Trener Górnika Michal Gasparik zaznaczył, że jego zespół potrzebuje trochę więcej szczęścia i jakości.

"Rozpoczęliśmy mecz dobrze, mieliśmy strzały w słupek i poprzeczkę, kontrolowaliśmy grę. Potem brakowało nam tego ostatniego podania przy polu karnym rywali. W drugiej części chcieliśmy jeszcze bardziej 'przycisnąć', mieliśmy znów okazje. Pierwszy groźny strzał na naszą bramkę był w 85. minucie, a zaraz potem straciliśmy gola po rzucie karnym" – stwierdził.

Przyznał, że nie może mieć pretensji do swoich graczy.

"Grają na swoim poziomie. Wiemy, jak chcemy grać w obronie i ataku. Jednak potem decydujące podanie, wykończenie akcji jest już kwestią jakości zawodników. Walczymy w lidze – jak wszyscy – o wszystko. Musimy grać swoją piłkę, strzelać gole, punktować. Myślę, że gdyby dziś na początku piłka inaczej się odbiła od słupka i wpadła do siatki, to jestem pewien, że byśmy wygrali" – zakończył.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen