Trener Rakowa po wygranej z Bruk-Betem: "Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga"

Trener Rakowa po wygranej z Bruk-Betem: "Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga"
Trener Rakowa po wygranej z Bruk-Betem: "Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga"PAP/Waldemar Deska

Raków Częstochowa wygrał na własnym terenie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:0 w sobotnim meczu ekstraklasy piłkarskiej, ale w drugiej połowie dał się zdominować gościom. - Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga - skomentował trener gospodarzy Łukasz Tomczyk

Trener "Medalików" na pomeczowej konferencji prasowej nie krył jednak zadowolenia ze zdobycia trzech punktów, bo był to jego czwarty mecz jako szkoleniowca "Czerwono-Niebieskich", ale dopiero pierwszy zwycięski.

"Wszyscy widzieliśmy jak to wyglądało. Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu, chociaż pierwszą okazję do zdobycia bramki miał przeciwnik. Potem były szanse, by prowadzić nawet dwoma lub trzema bramkami. Trudny dla nas mecz, ale wygrany. Duża ulga" - przyznał.

Jeśli chodzi o drugą połowę, Tomczyk nie chciał tłumaczyć swoich podopiecznych za to, że pozwolili rywalom na tak wiele. Ujął to lapidarnie: "Musimy wymagać od siebie więcej".

Wyróżnił postawę Frana Tudora, Bogdana Racovitana, Karola Struskiego oraz zdobywcę bramki Iviego Lopeza.

Z kolei prowadzący Bruk-Bet Termalicę Marcin Brosz zwrócił uwagę, że jego drużynie w pierwszej połowie nie udało się zrealizować planu, by odrzucić gospodarzy jak najdalej od bramki Adriana Chovana. Jego zdaniem za mało było też wygranych pojedynków jeden na jednego:

"Daliśmy sobie za mało szans. Za to w drugiej połowie pokazaliśmy, że potrafimy ładnie prowadzić grę, a mecz toczył się na połowie Rakowa. Niestety, szwankowała skuteczność. Do końca wierzyliśmy, że uda się doprowadzić do remisu, ale tym razem się nie powiodło" - podsumował.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen