Trener Widzewa: Czuję odpowiedzialność, ale zachowuję spokój

Trener Widzewa: Czuję odpowiedzialność, ale zachowuję spokój
Trener Widzewa: Czuję odpowiedzialność, ale zachowuję spokójMarian Zubrzycki / PAP

Mimo nieudanego początku drugiej części sezonu ekstraklasy trener Widzewa jest spokojny o przyszłość drużyny. "Czuję bardzo dużą odpowiedzialność, ale jestem spokojny, gdy widzę, jak trenują moi piłkarze. Przyjechałem tu, by wygrywać" – podkreślił Igor Jovicević przed meczem z GKS Katowice.

Łodzianie w pierwszym ligowym meczu w tym roku przegrali przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok 1:3 i znaleźli się w strefie spadkowej. Widzew nie sprostał oczekiwaniom kibiców po sprowadzeniu zimą siedmiu piłkarzy za ponad 50 mln zł i w ostatnim tygodniu w ogniu krytyki znalazł się m.in. chorwacki szkoleniowiec.

Jovicević przyznał, że czuje na sobie bardzo dużą odpowiedzialność, ale jednocześnie zapewnił, że zachowuje spokój.

"Jestem spokojny, gdy widzę, jak trenują moi piłkarze. Wierzę, że w niedzielę przełożymy tę energię i jakość na boisko. Przyjechałem tu, by wygrywać. Teraz mamy trudny dla nas czas, ale musimy to przetrwać i być razem. Wielu zawodników przyszło w ostatnim momencie, więc musimy od nowa się zintegrować" – tłumaczył na piątkowej konferencji prasowej.

Zaznaczył, że jest świadomy oczekiwań oraz ciążącej na drużynie presji.

"Gdy dokonujemy takich transferów, to oczekiwania są oczywiste, ale najważniejszy jest spokój" – przekonywał 52-letni Chorwat.

Kolejnym ligowym rywalem Widzewa będzie w niedzielę GKS Katowice. Zespół trenera Rafała Góraka lepiej rozpoczął drugą część rozgrywek, wygrywając w Lubinie z Zagłębiem 2:0. Dzięki temu GKS awansował na 13. miejsce w tabeli i zyskał trzy punkty przewagi nad drużyną z Łodzi, która rozegrała jedno spotkanie więcej.

Z tym rywalem piłkarze Jovicevicia za miesiąc zagrają też w ćwierćfinale Pucharu Polski, jednak jak podkreślił szkoleniowiec Łodzian teraz liczy się jedynie ligowa konfrontacja.

"Myślimy tylko o niedzielnym meczu, to jest dla nas najważniejsze. O Pucharze Polski będziemy myśleć później. Teraz koncentrujemy się tylko na lidze. Musimy być skupieni na sobie i na tym, co możemy zrobić, by wygrać" – tłumaczył.

Nie wykluczył zmian w wyjściowej jedenastce. Pewny gry może być jednak Sebastian Bergier. Najskuteczniejszy piłkarz Widzewa, który w tym sezonie zdobył 10 goli, w niedzielę zagra przeciwko niedawnym jeszcze kolegom. Latem do Łodzi przeniósł się właśnie z Katowic.

"Starcia z GKS zawsze będą szczególne, bo spędziłem tam dwa i pół roku. Jesienią emocje były dużo większe, teraz podchodzę do tego, jak do każdego innego spotkania, choć oczywiście pierwszy przyjazd do Katowic będzie wyjątkową sprawą. Mam nadzieję, że pokażę swoje umiejętności i strzelę gola" - przyznał 26-letni napastnik, z którym Widzew w tym tygodniu przedłużył umowę do czerwca 2029 roku.

W jego ocenie, zespół z Katowic jest dobrze przygotowany fizycznie, ma zawodników grających ze sobą bardzo długo, co jest dużym atutem GKS.

"To pokazuje, że sumienna praca oraz prosta gra przynoszą skutek. Katowiczanie dobrze rozpoczęli rundę i są niewygodnym rywalem dla każdego" – zaznaczył.

Mecz GKS z Widzewem w 20. kolejce ekstraklasy rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.30. W pierwszym w tym sezonie spotkaniu tych zespołów w Łodzi gospodarze wygrali 3:0. Jednego z goli zdobył Bergier.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen