Okno transferowe dopiero się rozgrzewa, obozy przygotowawcze dopiero przed nami – w tym okresie spodziewamy się decyzji kadrowych (jak to miało miejsce dziś w Wiśle Płock), ale nie tych biletowych. Tymczasem Wisła Kraków poinformowała właśnie, że skończyły się bilety na mecz 1. kolejki Ekstraklasy 2026/27.
25 lipca Biała Gwiazda ma zagrać z katowicką GieKSą i na ten moment uprawnionych do wejścia jest ponad 25 tysięcy widzów. Ta liczba będzie jeszcze rosnąć zależnie od kilku czynników.
Mowa o liczbie rezerwacji, ostatecznej liczbie sprzedanych karnetów/subskrypcji oraz miejsc premium, a przede wszystkim po ustaleniu, czy goście z Katowic przyjadą na trybunę południową. Jeśli nie, Wisła może udostępnić swoim fanom sektor gości oraz pobliskie sektory buforowe. Wówczas mecz mogłoby zobaczyć nawet ponad 33 tysiące widzów.
Wynik Wisły jest tym bardziej imponujący, że zamknięta sprzedaż biletów na pierwszy mecz ruszyła dopiero 11 czerwca, a w otwartej sprzedaży wejściówki pojawiły się dwa dni temu.
Zapotrzebowanie jest ogromne, a powrót do Ekstraklasy przy Reymonta zapowiada się efektownie, przynajmniej na trybunach. Wisła szybko osiągnęła pułap 10 tys. sprzedanych karnetów, podnosząc następnie limit abonamentów na 12 tysięcy. Nie jest to rekordowy poziom (w 2019 było ponad 15 tys. podczas ratowania klubu), ale zarząd świadomie chce zostawić odpowiednio wiele miejsc dla kibiców, którzy nie mogą pojawiać się na każdym meczu.
