Reprezentant Anglii przypomniał o swojej klasie, zdobywając cztery bramki w wygranym meczu Ligi Mistrzów z Karabachem w środowy wieczór, podkreślając swoje znaczenie w ofensywnych planach Newcastle.
Mimo rosnącej roli na St. James’ Park, wciąż pojawiają się pytania o jego przyszłość na Tyneside w dłuższej perspektywie.
Newcastle nie wykazuje chęci rozstania się ze skrzydłowym, a sam zawodnik podkreśla, że nie zamierza zwracać uwagi na plotki, jednak zainteresowanie ze strony rywali nie słabnie.
Chelsea, Arsenal i Liverpool uważnie śledzą sytuację przed letnim oknem transferowym, a klub z Anfield ma być preferowanym kierunkiem 24-letniego Gordona, jeśli zdecyduje się na zmianę barw.
Niepewność wokół przyszłości Mohameda Salaha na Anfield oraz możliwe przetasowania w linii ataku sprawiają, że Gordon stał się jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia ofensywy.
Jednak ewentualny transfer nie będzie łatwy do przeprowadzenia. Newcastle niechętnie rozstawał się z zawodnikami, gdy Liverpool pozyskał Alexandra Isaka w zeszłe lato, a tym bardziej nie zamierza wzmacniać bezpośredniego rywala po raz kolejny.
Taka sytuacja może otworzyć drzwi innym zainteresowanym. Przeprowadzka do Londynu może być dla Newcastle łatwiejsza do zaakceptowania niż oddanie kolejnego kluczowego gracza do Liverpoolu.
Arsenal aktywnie poszukuje wszechstronnego napastnika z udokumentowanym doświadczeniem w Premier League.
Umiejętność Gordona gry zarówno w środku, jak i na lewym skrzydle, zapewniłaby Mikelowi Artecie cenną elastyczność taktyczną, co czyni go atrakcyjną opcją dla Kanonierów.
Chelsea natomiast obserwuje Gordona już od czasów jego gry w Evertonie i wciąż docenia jego rozwój.
The Blues mają problem ze znalezieniem stabilnych rozwiązań na skrzydłach i latem priorytetem będzie pozyskanie skrzydłowego.
Na Stamford Bridge nazwisko Gordona jest regularnie omawiane, a w klubie panuje przekonanie, że idealnie wpasowałby się w ewoluującą strukturę ofensywy.

Na ten moment Newcastle pozostaje zdeterminowane, by zatrzymać jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy.
W jego kontrakcie nie ma klauzuli odstępnego, a po stracie Isaka w ubiegłym roku klub chce udowodnić, że nie zamierza oddawać kolejnej ze swoich gwiazd.
Szacuje się, że jego wartość wynosi co najmniej 80 milionów funtów, ale wobec rosnącego zainteresowania czołowych klubów i zbliżającego się okna transferowego, walka o podpis Gordona może jeszcze się rozkręcić.

