Mac Allister trafił do siatki w doliczonym czasie gry na stadionie City Ground w niedzielę, dając mistrzom Premier League wygraną 1:0.
Reprezentant Argentyny przypieczętował zwycięstwo, wykorzystując piłkę odbitą w polu bramkowym z bliskiej odległości, zaledwie kilka minut po tym, jak VAR anulował jego wcześniejsze trafienie.
"Myślę, że to, czego potrzebował, pokazał w ostatnich sześciu, siedmiu czy ośmiu meczach – seria spotkań, w których wraca do poziomu, który prezentował wielokrotnie w poprzednim sezonie", powiedział Slot.
"Ten poziom miał także w pierwszej połowie sezonu, ale pojawiały się wzloty i upadki, podobnie jak cała drużyna miała lepsze i gorsze momenty".
"Teraz widzę znacznie większą regularność – nie tylko w grze Maccy, ale także w postawie całego zespołu i wielu zawodników. Zawsze miło jest dla piłkarza strzelić gola, zwłaszcza jeśli pada on w doliczonym czasie doliczonego czasu".
Holenderski szkoleniowiec, którego drużyna znajduje się tuż poza miejscami premiowanymi awansem do Ligi Mistrzów wyłącznie dzięki gorszemu bilansowi bramkowemu po serii słabszych wyników, dodał: "Potrzebowaliśmy tego gola, potrzebowaliśmy tej wygranej, żeby choć raz znaleźć się po właściwej stronie, bo w tym sezonie mieliśmy naprawdę dużo pecha. I po raz pierwszy, przynajmniej tak to odczuwam, mieliśmy trochę szczęścia w tym sezonie".
