Angielski reprezentant jest bliski podpisania nowej, długoterminowej umowy. Nad jej przedłużeniem Arsenal pracuje już od kilku miesięcy. 27-letni pomocnik po transferze w 2023 roku stał się jednym z najbardziej znaczących nabytków w historii klubu, a jego wpływ stopniowo wykroczył poza rolę, jakiej wielu oczekiwało od niego po przeprowadzce w obrębie Londynu.
Rice wciąż zapewnia Arsenalowi niezbędną stabilność w defensywie w środku pola, jednak na kolejnym etapie kariery jeszcze ważniejsza ma być jego gra w ofensywie. W klubie panuje przekonanie, że może wejść na wyższy poziom, przede wszystkim dzięki umiejętności wyprowadzania piłki, zagrażania bramce rywala i aktywniejszego udziału w akcjach w ostatniej tercji boiska. To właśnie jego rozwój w kierunku pomocnika potrafiącego wpływać na mecze po obu stronach boiska podniósł jego wartość i pomaga wyjaśnić, dlaczego Arsenal jest gotowy nagrodzić go kontraktem, który uczyni go jednym z najlepiej opłacanych zawodników klubu.
Według informacji angielskiej redakcji Livesport Zpráv dzięki nowej umowie tygodniowa pensja Rice’a ma wzrosnąć z obecnych 240 tysięcy funtów do około 350 tysięcy funtów, które zarabia między innymi Bukayo Saka. Nowa umowa będzie odzwierciedlać nie tylko jego obecną pozycję w zespole, lecz także przekonanie Arsenalu, że jeden z liderów drużyny ma najlepsze lata wciąż przed sobą. Mikel Arteta stopniowo daje mu na boisku coraz większą swobodę, a jednocześnie pracuje nad tym, by Rice stał się jednym z najbardziej wszechstronnych pomocników na świecie.
Rice zrobił duży krok w kierunku udowodnienia, że kwota 105 milionów funtów była za niego uzasadniona. Nowa umowa powinna również zatrzymać go w Arsenalu na najlepsze lata kariery. Od początku plan zakładał, że podąży za swoim trenerem Artetą, który w środę podpisał nowy, czteroletni kontrakt. Klub koncentruje się teraz na tym, by jak najlepiej przygotować się do szansy na zdominowanie angielskiego futbolu w nadchodzących sezonach.
