Po debiucie w niedzielnej wyjazdowej porażce z Newcastle, Brennan Johnson nie zdołał wykorzystać wczesnej szansy, by zaskarbić sobie sympatię fanów Palace podczas pierwszego domowego występu po transferze z Tottenhamu.
Sprawdź szczegóły meczu Crystal Palace - Aston Villa

Reprezentant Walii ruszył do idealnego podania Adama Whartona, ale jego mocny strzał został wybity nad poprzeczkę przez czujnego Emiliano Martineza.
Po tym groźnym ataku Aston Villa zaczęła przejmować inicjatywę i groziła bramce rywali za sprawą będącego w dobrej formie napastnika Olliego Watkinsa, którego pierwszy strzał został zatrzymany przez wychodzącego Deana Hendersona, a kolejna próba wymagała kluczowej interwencji środkowego obrońcy Maxence’a Lacroix.
Mecz był bardzo wyrównany, ale drużyna Unaia Emery’ego musiała radzić sobie z problemem, gdy Martinez opuścił boisko z powodu kontuzji w przerwie, co zmusiło Marco Bizota do piątego występu w Premier League w tym sezonie. Rezerwowy bramkarz Aston Villi miał czas, by spokojnie wejść w mecz, ponieważ goście zadbali, by początek drugiej połowy toczył się po przeciwnej stronie boiska.
Youri Tielemans nie zdołał opanować piłki po zgraniu od Victora Lindelöfa, a chwilę później Henderson szybko zareagował, by uchronić Lacroix przed samobójczym trafieniem. Crystal Palace szybko odpowiedziało własnymi groźnymi akcjami – techniczny strzał Yeremy’ego Pino wymusił dobrą interwencję Bizota, który mógł odetchnąć z ulgą, gdy Lucas Digne zablokował dobitkę Justina Devenny’ego w ostatniej chwili.
W zgodzie z dynamicznym przebiegiem drugiej połowy, Watkins był bliski zdobycia zwycięskiej bramki dla Aston Villa w końcówce, gdy jego główka odbiła się od słupka, uniemożliwiając drużynie z trzeciego miejsca w tabeli pierwsze zwycięstwo w bezpośrednich starciach od września 2023 roku.
Crystal Palace, zajmujące obecnie 14. miejsce, może być zadowolone z poprawy gry. Ale trener z pewnością czuje frustrację, bo jego zespół nie wygrał już od ośmiu spotkań we wszystkich rozgrywkach.

