Chilwell został w zeszłym roku wpisany na listę transferową Chelsea, po tym jak stracił miejsce w składzie u trenera Enzo Mareski, który chciał oczyścić kadrę z zawodników rzadko pojawiających się na boisku.
Obrońca zdecydował się na wyjazd i rozpoczęcie wszystkiego od nowa we Francji, gdzie obecnie gra w Strasbourgu, klubie powiązanym z Chelsea. Lewy obrońca zdobył z Chelsea Ligę Mistrzów pod wodzą Thomasa Tuchela w 2021 roku i rozegrał dla "The Blues" 107 spotkań.
Przed starciem swojego zespołu z Crystal Palace w Lidze Konferencji, w czwartek wieczorem, Chilwell w rozmowie z BBC Sport wyznał, że chce udowodnić coś Chelsea i zagrać na przyszłorocznym Mundialu.
"To byłaby niesamowita historia, gdybym po znalezieniu się na liście transferowej Chelsea i po tym, jak wszyscy mnie skreślili 12 miesięcy temu, pojechał na Mundial. To byłaby najlepsza odpowiedź dla wielu osób, co bardzo mnie motywuje. Chelsea była wobec mnie szczera i nie mam żalu, ale oczywiście mam swoją dumę, więc byłoby świetnie udowodnić, że niektórzy się mylili".
Mimo że powołanie wydaje się niemal niemożliwe, Chilwell zdradził, że rozmawiał już z byłym trenerem Tuchelem, co jest ciekawym sygnałem.
"Pewnie 99 na 100 osób powie: 'Nie, on nie pojedzie, to niemożliwe, żeby pojechał na Mundial'. Od czasu, gdy objął kadrę Anglii, mieliśmy już kilka rozmów. Postaram się to dobrze ująć... powiedziano mi, że nie jest to wykluczone".
