Dla Matety były to tygodnie pełne nerwów. Był już o krok od San Siro, ale badania medyczne wykazały problemy z kolanem, które dokuczają mu od kilku miesięcy. Wymarzony transfer nie doszedł do skutku i napastnik musiał zostać w Londynie, choć bardzo chciał zmienić klub.
Początkowe prognozy, o których informował dziennikarz Sacha Tavolieri, były niekorzystne. Mateta miał natychmiast przejść operację, co oznaczałoby koniec sezonu i pewną absencję na MŚ 2026 z reprezentacją Francji. Najnowsze doniesienia jednak temu przeczą.
Lekarze zdecydowali, że zabieg chirurgiczny nie jest konieczny. Snajper będzie mógł wrócić do gry w barwach Crystal Palace i zamiast długiej rehabilitacji, na boisku powalczy o formę oraz uwagę selekcjonera Didiera Deschampsa. "Matety będzie nam brakować przez kilka tygodni, ale nie musi przechodzić operacji" - powiedział na konferencji prasowej trener Oliver Glasner.
