Ekitike, który w tym sezonie zdobył osiem bramek w lidze, opuścił niedzielny remis 2:2 na stadionie Fulham z powodu – jak określił Slot – drobnego urazu. Holender przyznał, że czasu na powrót napastnika jest coraz mniej, bo Liverpool czeka seria spotkań.
"Do tej pory nie trenował z nami" - powiedział Slot. "Zobaczymy, czy dziś uda mu się dołączyć do zespołu. Dwa lub trzy dni temu, gdy graliśmy z Fulham, mówiłem, że nie będzie pauzował długo, ale trudno to ocenić, bo mecze są rozgrywane w bardzo szybkim tempie. Jest na etapie, w którym być może wróci do treningów z drużyną, ale może też potrzebować jeszcze jednego lub dwóch dni".
Ewentualna nieobecność Ekitike byłaby kolejnym problemem dla Slota, który już teraz nie może korzystać z Alexandra Isaka (z powodu złamania nogi) oraz Mohameda Salaha (ze względu na udział w Pucharze Narodów Afryki).
Pod nieobecność Ekitike, Slot może ponownie postawić na Cody'ego Gakpo jako najbardziej wysuniętego napastnika.
Holenderski napastnik zdobył w tym sezonie pięć bramek w Premier League i zanotował trzy asysty. Może poprowadzić atak Liverpoolu, który jako obrońca tytułu spróbuje zatrzymać marsz Arsenalu po mistrzostwo.
Zespół Slota zajmuje czwarte miejsce i traci do Arsenalu 14 punktów.
Mimo problemów kadrowych, Liverpool jedzie do północnego Londynu z serią dziewięciu meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach, choć Slot przyznał, że nie wszystkie z tych spotkań zakończyły się zwycięstwami.
"To dziewięć meczów bez porażki, ale zdecydowanie mieliśmy o dwa remisy za dużo" - stwierdził Slot. "Gdzie jesteśmy? Powtarzałem już wiele razy, że nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być, ale uważam, że mamy bardzo utalentowaną kadrę. Jeśli wszyscy będą dostępni i gotowi do gry, wierzę, że stać nas na wyjątkowe rzeczy".
