Reprezentant Ghany trafił do siatki w ostatnich minutach, zapewniając emocjonujące zwycięstwo 3:2 nad Tottenhamem Hotspur. Na stadionie Vitality zapanowały wzruszające sceny, gdy kibice żegnali zawodnika, który w ostatnich sezonach stał się jedną z najważniejszych postaci Bournemouth.
Ta bramka najprawdopodobniej będzie pożegnaniem Semenyo, ponieważ Manchester City aktywował jego klauzulę wykupu w wysokości 65 milionów euro tuż przed zimowym oknem transferowym.
Trener Andoni Iraola nie szczędził pochwał napastnikowi po wygranej z Tottenhamem, podkreślając, że moment i sposób jego odejścia są w pełni zasłużone.
„To bajkowe zakończenie. Czasem piłka nożna oddaje coś tym, którzy są naprawdę zaangażowani. To jeden z najlepszych zawodników, jakich miałem okazję prowadzić" - powiedział Iraola.
Hiszpan podkreślił także profesjonalizm i mentalność Semenyo przez cały okres gry na południowym wybrzeżu, zwłaszcza w obliczu niepewności dotyczącej jego przyszłości.
„To nie jest łatwe, co zrobił. Większość piłkarzy, wielu z nich, zachowałoby się inaczej. On nigdy nie szukał wymówek, był gotowy dać wszystko, czego potrzebowaliśmy. Bardzo staraliśmy się zatrzymać go do ostatniej chwili i uważam, że zasłużył na to, by odejść z takim uczuciem, z owacją od kibiców. Na wszystko sobie zapracował. Bardzo się cieszę, bo wiemy, że to świetny piłkarz, ale przede wszystkim wspaniały człowiek” - wyjaśnił Iraola.
Semenyo opuszcza Bournemouth po czterech niezapomnianych latach, w trakcie których stał się kluczowym elementem sukcesów Iraoli.
Wystąpił w 110 meczach klubu, zdobył 32 bramki i zanotował 11 asyst we wszystkich rozgrywkach.
W tym czasie osiągnął także osobisty kamień milowy, zostając ósmym ghańskim piłkarzem, który rozegrał 100 spotkań w Premier League.
Manchester City ma sfinalizować transfer bardzo szybko, a 26-latek przejdzie testy medyczne i podpisze kontrakt w czwartek.
