Antoine Semenyo był łączony z transferem do każdego z czołowych klubów Premier League, ale to Manchester City wygrał wyścig o skrzydłowego. Piłkarz w najbliższych dniach przeniesie się na północ Anglii za 65 milionów funtów.
Semenyo na razie zostaje
W tym sezonie Semenyo zanotował już 11 udziałów przy bramkach w 16 występach i jest kluczowym zawodnikiem dla The Cherries, którzy chcą zatrzymać skrzydłowego jak najdłużej.
Konferencja prasowa Iraoli w dużej mierze dotyczyła 25-latka. Trener przyznał, że piłkarz pozostanie w klubie jeszcze przez kilka najbliższych spotkań, mimo zbliżającego się transferu do ligowego rywala.
"Tak, Antoine zagra (przeciwko Arsenalowi), tak. Nie, nie (to nie jest jego ostatni mecz). Przynajmniej taki jest plan, żeby był do dyspozycji w tych dwóch spotkaniach, które rozegramy w krótkim odstępie czasu. Mam nadzieję, że zostanie z nami dłużej, ale nie wiem, co się wydarzy".
"Nie (to nie jest pożegnanie), taki nie jest zamysł. Ale kiedy okno transferowe jest otwarte, nigdy nie wiadomo, co się stanie, bo nie da się wszystkiego kontrolować. Jeśli pytacie mnie teraz, to nie sądzę. Nic nie zostało podpisane. Toczą się rozmowy i rozumiem całe to zamieszanie, ale nie ma żadnych podpisanych dokumentów. Antoine jest naszym zawodnikiem i mam nadzieję – chcemy go zatrzymać na długo – ale tak, chcemy go zatrzymać".
Jak Bournemouth może zastąpić Semenyo?
Reprezentant Ghany będzie ogromną stratą dla Bournemouth, które w tym sezonie w dużej mierze polega na jego bramkach w lidze.
Ponownie pojawiły się pytania o skrzydłowego, a Iraola został zapytany, jak Bournemouth może zastąpić tak ważnego piłkarza i jak Semenyo może się czuć, czekając na podpisanie kontraktu z The Citizens.
"Oczywiście, to bardzo ważny zawodnik. Nie tylko w tym sezonie. Ale każdy musi dać z siebie wszystko. Jeśli stracimy Antoine'a, to będzie ogromny cios, ale trzeba iść dalej. Tak już jest w piłce nożnej. Gra bardzo dobrze. Robi to, co należy. To profesjonalista z najwyższej półki, świetny facet. Chce pomóc drużynie, chce wspierać kolegów i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jestem pewien, że da z siebie wszystko".
