Środkowy obrońca, który w doliczonym czasie gry zobaczył drugą żółtą kartkę za kopnięcie Ibrahima Konate, nie opuścił od razu boiska po odesłaniu przez sędziego i wdawał się z nim w dyskusję, co doprowadziło do postawienia mu przez FA zarzutu "niewłaściwego" zachowania.
"Obrońca przyznał się do winy, a niezależna komisja regulacyjna po przesłuchaniu nałożyła na niego karę jednego meczu zawieszenia oraz grzywnę w wysokości 50 000 funtów" – poinformowała FA na platformie X.
Romero, który odbył automatyczną karę jednomeczowego zawieszenia podczas wygranego przez Spurs 1:0 spotkania z Crystal Palace 28 grudnia, teraz będzie musiał pauzować w kolejnym starciu.
Tottenham zajmuje 14. miejsce w tabeli po serii trzech meczów bez zwycięstwa. Romero przeprosił kibiców klubu w mediach społecznościowych, sugerując, że to nie piłkarze powinni tłumaczyć się przed fanami.
Trener Spurs, Thomas Frank, powiedział w czwartek, że Romero to "młody lider", który popełnił błąd, a on sam oraz dyrektor sportowy klubu, Johan Lange, spotkali się z nim, by omówić tę sytuację.
Klub z północnego Londynu podejmie Aston Villę w trzeciej rundzie Pucharu Anglii w sobotę.
