Paul Scholes oraz były kolega z drużyny Czerwonych Diabłów, Nicky Butt, żartowali z szans Lisandro Martíneza na wygranie pojedynku z napastnikiem Manchesteru City, Erlingiem Haalandem, podczas sobotniego derbowego starcia.
Butt zażartował, że napastnik "złapałby Martíneza i pobiegł z nim", jak "ojciec biegnący z małym synem po szkole", po czym Scholes roześmiał się i dodał, że "strzeliłby gola, a potem wrzucił go do bramki".
Jednak w pierwszym meczu pod wodzą tymczasowego trenera Michaela Carricka, United ograniczył City do zaledwie jednego celnego strzału, a Lisandro Martínez skutecznie powstrzymał Haalanda w wygranym 2:0 spotkaniu.
Zapytany o komentarz Scholesa dotyczący Haalanda, Lisandro Martínez odpowiedział: "Może mówić, co chce. Powiedziałem mu już, że jeśli chce mi coś powiedzieć, może przyjść gdziekolwiek. Do mnie do domu, gdziekolwiek. Nie obchodzi mnie to".
"I uważam, że dla mnie ważny jest szacunek do relacji, gdy ktoś chce pomóc klubowi, bo każdy może mówić w telewizji, ale gdy spotykasz ich tutaj, twarzą w twarz, nikt nie powie ci nic prosto w oczy. Dlatego nie interesuje mnie, co mówią. Skupiam się tylko na swoim występie, na grze drużyny i daję z siebie wszystko dla tego klubu do ostatniego dnia", dodał.
Zapytany, czy krytyka Scholesa i Butta daje mu dodatkową motywację, Lisandro Martínez odpowiedział: "Nie, wcale. Nic mi to nie daje. Moją motywacją jest rodzina. Tylko to".
Po zobaczeniu odpowiedzi Lisandro Martíneza, Scholes nie odpuścił. W niedzielę napisał na Instagramie: "Ktoś zagrał dobry mecz, naprawdę się cieszę. Herbata, bez cukru, proszę!".
Pierwsze zwycięstwo Manchesteru United od Boxing Day było bardzo potrzebnym impulsem po niedawnym zwolnieniu Rubena Amorima. Lisandro Martínez najwyraźniej nie był zwolennikiem Rubena Amorima, sądząc po jego bezpośredniej ocenie natychmiastowego wpływu Carricka.
"On naprawdę wie, co znaczy ten klub. Przekazał nam tę wiadomość, że grał tu przez wiele lat. Wygrał wszystko. Jest wielką legendą. Chce pomóc klubowi i uważam, że byliśmy w trudnej sytuacji, a dziś był najlepszy moment, by to zmienić", dodał argentyński obrońca.
Manchester United wciąż ma szansę uratować ten trudny sezon, zapewniając sobie awans do Ligi Mistrzów w przyszłym roku.
Obecnie zajmuje piąte miejsce, tracąc jeden punkt do Liverpoolu, a Lisandro Martínez wierzy, że Carrick znacząco wpłynie na kierunek drużyny.
"Gdy masz trenera takiego jak Michael Carrick, który naprawdę wie co robi, potrafi podzielić się z tobą energią klubu i tym, co to znaczy, to zupełnie coś innego", powiedział Lisandro Martínez.
