Brentford - Liverpool 1:2
Spotkanie Liverpoolu w stolicy zaczęło się bardzo źle. Najpierw stracił kontuzjowanego lidera Szoboszlaia, potem VAR odebrał mu rzut karny, a w 40. minucie Keane Lewis-Potter wyprowadził Brentford na prowadzenie.
Jeszcze w doliczonym czasie gry sytuacja zaczęła się jednak odwracać na korzyść Liverpoolu. Ukraiński pomocnik Yegor Yarmolyuk nie wytrzymał nerwowo i uderzył głową młodego stopera Jacqueta, za co zobaczył czerwoną kartkę. Po przerwie przewagę liczebną wykorzystał Victor Munoz. Hiszpański skrzydłowy po raz drugi trafił dla LFC.
O zwycięstwie przesądził Alexander Isak. Po powrocie po kontuzji już w pierwszym meczu został bohaterem. Gdy pod koniec czerwoną kartkę zobaczył także Vitalij Janelt, losy trzech punktów dla podopiecznych trenera Iraoli były rozstrzygnięte. Dla hiszpańskiego szkoleniowca było to pierwsze zwycięstwo nad tym rywalem (1W, 2R, 5P).
Manchester City - Ipswich 3:2
Manchester City potwierdził na własnym boisku w meczu z beniaminkiem rolę faworyta. Oprócz kompletu punktów może cieszyć się także z kolejnych interesujących osiągnięć. Enzo Maresca został pierwszym trenerem w historii Premier League, który wygrał każde z pierwszych siedmiu spotkań w nowym klubie.
Manchester City osiągnął taki wynik jako trzeci klub w historii rozgrywek. Wcześniej dokonały tego Chelsea (2005/06) i Liverpool (2019/20). Bohaterem spotkania był Erling Haaland, który trafiał w każdym z ostatnich sześciu meczów PL, a także w ośmiu spotkaniach, jeśli uwzględnić Ligę Mistrzów. W sobotę zdobył dwie bramki.
Łącznie ma już osiem trafień i prowadzi w klasyfikacji strzelców PL. Pod koniec zaczął świętować także hat-tricka, ale VAR ostatecznie anulował jego bramkę. Ipswich zdobyło jeszcze kontaktowego gola po rzucie karnym Flemminga, lecz nie wystarczyło to do zdobycia punktów. Manchester City zanotował jednocześnie 32. mecz w PL bez porażki z beniaminkiem.

Inny mecz:
