Najgorszy Tottenham od 50 lat, punkt od spadku i prawie puste trybuny. Tudor rozumie oburzenie

Sędzia Madley wyrzucił van de Vena z boiska.
Sędzia Madley wyrzucił van de Vena z boiska.Action Images via Reuters

Piąta porażka z rzędu sprawiła, że Tottenham ma już tylko jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Prawie puste trybuny podczas przegranej z Crystal Palace pokazały nastroje w obozie Spurs, a dobrze rozpoczęty mecz został zaprzepaszczony przez gospodarzy po czerwonej kartce dla Micky’ego van de Vena już w pierwszej połowie. Tymczasowy trener Igor Tudor (47) rozumie frustrację fanów, ale przed ostatnimi meczami sezonu pozostaje optymistą.

Obecny Tottenham pod względem wyników jest najgorszy od ostatnich 50 lat. Opta musiała sięgnąć do swoich danych aż do października 1975 roku, by znaleźć kolejną serię 11 meczów Spurs bez zwycięstwa. Pięć porażek z rzędu Tottenham musiał przełknąć w listopadzie 2004 roku.

Na stadionie Tottenham Hotspur można było zobaczyć przygnębiający widok prawie pustych trybun, a sfrustrowani kibice opuszczali stadion z dużym wyprzedzeniem. "Rozumiem fanów. To normalna sytuacja, która zdarza się w piłce nożnej. Są rozczarowani, chcieli więcej. Jesteśmy tego świadomi. My też chcieliśmy dać więcej. Niestety, to jest moment, w którym za wszystko płacimy. Jedna czerwona kartka zmieniła wszystko" - powiedział Tudor na konferencji pomeczowej.

Od początku poprzedniego sezonu tylko ostatni Wolves przegrali więcej spotkań u siebie w Premier League niż Spurs. Stadion oddany do użytku w 2019 roku za miliard funtów nie daje wyraźnej przewagi własnego boiska...

"Może zabrzmi to dziwnie, ale po tym meczu wierzę bardziej niż wcześniej. Coś zobaczyłem. Muszę wybrać odpowiednich zawodników, bo drużyna zmierza w kierunku, który chcę" - szukał pozytywów Tudor.

Chorwatowi mecz skomplikowała czerwona kartka Van de Vena z 38. minuty – do tego momentu jego drużyna prowadziła dzięki bramce Solanke, ale jeszcze pod koniec pierwszej połowy Crystal Palace ustalił końcowy wynik na 1:3. Czy Holender przeprosił zespół za czerwoną kartkę? "To sprawa prywatna w szatni" - odpowiedział trener.

Już Thomas Frank zmagał się z dużą liczbą kontuzji, a Tudorowi tym razem brakowało aż 10 zawodników. Kreatywność w ofensywie i stabilność w obronie były mocno ograniczone przez te absencje. "Gdy wrócą pozostali piłkarze, jestem pewien, że będziemy mieć dobrą drużynę" - powiedział chorwacki szkoleniowiec.

Bez Maddisona, Kulusevskiego, Bentancura, Kudusa, Udogie, Spence’a, Bergvalla, Odoberta, Daviesa i zawieszonego Romero. W takich warunkach naprawdę trudno pracować, choć klub wydał w tym sezonie na transfery około 266 milionów euro.

"Niestety, płacimy za każdy szczegół – jeśli można powiedzieć, że czerwona kartka to szczegół. Przy wszystkich problemach, które mamy teraz, braku środkowych obrońców, bocznych obrońców... to są kłopoty, o których już wiemy" - westchnął Tudor.

Tylko w 1935 roku (pierwsze 15 meczów) Tottenham miał dłuższą serię bez zwycięstwa w nowym roku kalendarzowym niż tegoroczne 11 spotkań. Rywale w walce o utrzymanie zdobywali punkty, a Spurs mają tylko jeden punkt przewagi nad 18. West Hamem. W następnej rundzie zmierzą się z Liverpoolem na Anfield.

Tottenham - Crystal Palace 1:3

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen