City straciło gola wyrównującego w doliczonym czasie gry, co oznacza drugi z rzędu remis i stratę punktów w walce o tytuł na rzecz Arsenalu, który po 20 meczach ma już sześć punktów przewagi.
"Zobaczymy w poniedziałek (jeśli chodzi o Gvardiola), ale nie wygląda to dobrze ani dla niego, ani dla Rubena" – powiedział Guardiola dziennikarzom.
"Nie rozmawiałem z lekarzem, ale jeśli Ruben zszedł z boiska, to znaczy, że coś poczuł. Widzieliście dzisiaj ławkę? Czterech zawodników z akademii, a będzie ich jeszcze więcej. Nie mamy już zawodników".
City już teraz musi radzić sobie bez środkowego obrońcy Johna Stonesa, który opuścił sześć ostatnich spotkań z powodu urazu uda, a także Nathan Ake zmagał się z problemami zdrowotnymi.
Mimo tych kłopotów kadrowych Guardiola jest przekonany, że jego drużyna może rywalizować, jeśli zachowa wiarę w siebie. "Po tym, co wydarzyło się w poprzednim sezonie, jeśli pozostaniemy silni, znajdziemy rozwiązanie i nie zabraknie nam odpowiedniego nastawienia" – zapewnił.
"Jeśli będzie odpowiednie nastawienie, damy radę". City podejmie Brighton w środę w swoim kolejnym meczu.
