Po urazie mięśniowym, który wykluczył go z gry na kilka ostatnich tygodni, prawy obrońca wrócił na boisko w sobotę 19 września, ale jego powrót okazał się wyjątkowo pechowy.
Wyszedł w podstawowym składzie, ale wytrzymał na murawie tylko kilkanaście minut, po czym opuścił boisko wściekły i wyraźnie cierpiący. Mimo że nie było jeszcze czasu na przeprowadzenie wszystkich niezbędnych badań, już wiadomo, że nie znajdzie się w kadrze Hiszpanii.
De la Fuente powołał go na mecze Ligi Narodów jako jedynego prawego obrońcę po zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Marcosa Llorente. W kadrze są także Marc Pubill, który grał na tej pozycji do czasu przejścia do Atletico Madryt w poprzednim sezonie, oraz Eric García, który pełnił rolę "dwójki" w Barcelonie w kilku okresach swojej kariery.
Po wykluczeniu Pedro Porro trzeba będzie poczekać na decyzję selekcjonera. "Na ten moment powołanie obejmuje 25 piłkarzy" – informuje RFEF, choć w kadrze U-21 są zawodnicy, którzy byli wymieniani jako kandydaci, tacy jak Fresneda i Xavi Espart (o których sam trener wspominał na piątkowej konferencji prasowej).

