Rice: Arsenal musi zignorować komentarze w mediach o walce o tytuł po remisie z Brentford

Declan Rice podczas remisu Arsenalu 1:1 z Brentford w Premier League
Declan Rice podczas remisu Arsenalu 1:1 z Brentford w Premier LeagueGLYN KIRK / AFP

Pomocnik Arsenalu Declan Rice powiedział, że jego drużyna nie może rozpraszać się rozmowami o tym, że Manchester City zbliża się do czołówki Premier League, po tym jak Arsenal zremisował 1:1 na stadionie Brentford w czwartek.

Manchester City traci obecnie tylko cztery punkty do drużyny Mikela Artety i będzie miał przewagę własnego stadionu, gdy zespoły zmierzą się w kwietniu.

Arsenal chce zakończyć 22-letnią przerwę od zdobycia tytułu mistrza i wydawało się, że pewnie zmierza po sukces, gdy w sobotę odskoczył na dziewięć punktów.

Jednak walka do końca Manchesteru City, która zakończyła się zwycięstwem 2:1 na stadionie Liverpoolu w niedzielę, może okazać się punktem zwrotnym w wyścigu o tytuł.

Drużyna Pepa Guardioli utrzymała dobrą passę, pokonując Fulham 3:0 w środku tygodnia, a Arsenal nie potrafił odpowiedzieć.

Noni Madueke dał gościom prowadzenie w zachodnim Londynie, ale Brentford odpowiedział trafieniem Keane'a Lewis-Pottera i w ostatnich 20 minutach był bliski zdobycia kompletu punktów.

"To prawdziwy rollercoaster sezonu. Nie można być naiwnym i myśleć, że będzie łatwo" - powiedział Rice, reprezentant Anglii. "Co tydzień gramy przeciwko najlepszym drużynom. Musimy dalej naciskać, wierzyć w siebie i kontrolować to, co możemy kontrolować. Musimy odciąć się od zewnętrznych komentarzy. Robimy to naprawdę dobrze. Ludzie będą rozmawiać o walce o tytuł, ale mamy bardzo spokojną grupę".

"Nie jestem naiwny, by myśleć, że Brentford to łatwy rywal. To jedna z najlepszych drużyn w lidze, a ich ostatnia forma to potwierdza. To punkt zdobyty na naszej drodze, choć chcieliśmy wygrać ten mecz".

Arteta był sfrustrowany tym, jak jego drużyna straciła kontrolę nad meczem po dobrym początku drugiej połowy.

"Brakowało nam opanowania, by lepiej utrzymać piłkę i grać w odpowiednich sektorach boiska. Zaczęliśmy oddawać rywalom zbyt wiele niepotrzebnych rzutów wolnych" - powiedział Arteta.

Siła Arsenalu przy stałych fragmentach gry odegrała ogromną rolę w tym, że drużyna znalazła się na czele walki o tytuł.

Jednak tym razem nie potrafiła poradzić sobie z umiejętnościami Brentford przy własnych stałych fragmentach.

Bramka wyrównująca padła po jednym z długich wyrzutów z autu Michaela Kayode, które trafiły w pole karne, a Sepp van den Berg przedłużył piłkę, by Lewis Potter mógł ją skierować głową do siatki.

"Są w tym naprawdę dobrzy, więc trzeba im oddać szacunek" - powiedział Arteta. "Wciągają cię w mecz, który przypomina kasyno. Może wydarzyć się wszystko, nawet coś bardzo złego!"

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen