Semenyo utrzymuje presję na Arsenalu po trudnym meczu w Leeds

Semenyo utrzymuje presję na Arsenalu po trudnym meczu w Leeds
Semenyo utrzymuje presję na Arsenalu po trudnym meczu w LeedsAction Images via Reuters/Jason Cairnduff

Manchester City zagrał dziś jak stary wyga - przeczekał największe wzmożenie rywala, a potem zadał cios, po którym Leeds już się nie podniosło. W roli egzekutora wystąpił Antoine Semenyo, który wpakował już czwartego gola w Premier League po zmianie barw w styczniu.

Ostatni mecz soboty w angielskiej Premier League skojarzył ze sobą beniaminka i kandydata do mistrzostwa. Jednak gdyby ktoś miał oceniać tylko po pierwszych 30 minutach, to pewnie uznałby Leeds za zdecydowanego faworyta.

Sprawdź szczegóły meczu Leeds United - Manchester City

Podopieczni Daniela Farke rozegrali bardzo widowiskowe dwa kwadranse, nie pozwalając Manchesterowi City prawie na nic. Poza jednym atakiem Semenyo – w którym i tak spalił – to Leeds raz za razem atakowało. Nieustępliwy, wręcz zajadły pressing sprawiał, że piłka notorycznie wracała na połowę gości, gdzie Leeds szukało odpowiedniego ciosu.

Podstawową bronią była długa piłka na Calverta-Lewina i wydawało się, że to rozwiązanie zadziała. Już po trzech minutach napastnik nie wykorzystał fantastycznej wrzutki z prawej, strzelając obok słupka. Po kwadransie wrócił, znów uniknął ofsajdu, lecz z bardzo ostrego kąta nie zmieścił piłki przy dalszym słupku bramki Donnarummy. Minutę później James Justin w końcu uderzył celnie, lecz wprost w ręce Włocha.

Przez te pół godziny Leeds wyglądało bardziej jak sfora wściekłych psów czy rój rozdrażnionych os, od których rywale nie mogli uciec. Tyle że jedynym efektem było xG w statystykach, a City zaczęło łapać rytm. Wreszcie, w 40. minucie kolejny nieudany atak (Aaronsona) pozwolił gościom przenieść grę na połowę miejscowych.

Dopiero na tym etapie Nico O’Reilly głową sprawdził czujność Karla Darlowa, a po nim Omar Marmoush testował golkipera miejscowych. Leeds mogło się podobać – szybki powrót i czujność defensywna wyglądały na skuteczne. Jednak gospodarze już do przerwy zostali na swojej połowie i nie zdołali utrzymać remisu. W ostatnich sekundach doliczonego czasu (45+2) Ait-Nouri z lewej znalazł Semenyo przed bramką, a ten przeciął lot piłki i dał prowadzenie.

Po zmianie stron widowisko stało się zupełnie jednostronne - jakby cały impet Leeds z pierwszej połowy kosztował piłkarzy zbyt wiele, by dotrzymać kroku faworytom. Jeszcze w 49. minucie Calvert-Lewin był zatrzymany przez obrońcę, ale później dominowali goście. Marmoush zmarnował dobrą okazję po godzinie, w 72. minucie Darlow zatrzymał Guehiego i wydawało się, że City spokojnie zmierza po wygraną.

Gospodarze w ostatnich minutach zaczęli jednak zdobywać teren, a po paru stałych fragmentach na połowie "Obywateli" do strzału doszedł w 88. minucie Jaka Bijol. Obok słupka. Na nieszczęście dla miejscowych, nic więcej w tym meczu się nie wydarzyło.

Statystyki meczu Leeds - Manchester City
Statystyki meczu Leeds - Manchester CityOpta by Stats Perform
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen