Spektakl niewykorzystanych okazji. Liverpool tylko remisuje na Anfield z beniaminkiem

Spektakl niewykorzystanych okazji. Liverpool tylko remisuje na Anfield z beniaminkiem
Spektakl niewykorzystanych okazji. Liverpool tylko remisuje na Anfield z beniaminkiemPhoto by DAN ISTITENE / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Liverpool spędził z piłką mnóstwo czasu w pobliżu pola karnego Burnley, ale nie przyniosło to trzech punktów podopiecznym Arne Slota. The Reds jedynie zremisowali 1:1, mimo że stworzyli sobie zdecydowanie więcej okazji bramkowych.

Pierwszą konkretną okazję gospodarze mieli w 32. minucie. Była to najlepsza z możliwych sytuacji bramkowych, ponieważ Dominik Szoboszlai podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze. Węgier huknął jednak z rzutu karnego w poprzeczkę, a piłka wróciła na boisko i gra toczyła się przy bezbramkowym remisie. 

W 42. minucie impas przełamał Florian Wirtz, który w ostatnich tygodniach wreszcie gra w Liverpoolu na wyższym poziomie, a dzisiaj popisał się bardzo ładnym strzałem w okienko bramki Burnley, zupełnie poza zasięgiem Martina Dubravki, który chwilę wcześniej zatrzymał strzał Hugo Ekitike z ostrego kąta, ale na uderzenie Niemca nie mógł już nic poradzić. 

W pierwszym kwadransie drugiej połowy gospodarze powinni podwyższyć prowadzenie. Wirtz miał szansę na dublet, po tym jak odnalazł się z piłką w polu karnym i doszedł do sytuacji strzeleckiej, a Cody Gakpo był bardzo blisko trafienia, ale defensorzy Burnley wybili piłkę praktycznie z linii bramkowej. 

Ich heroizm bardzo się opłacił, ponieważ niedługo później goście potrafili stworzyć swoje okazje. Najpierw zaskoczyli kontrą, którą strzałem na bramkę Alissona kończył... Ibrahima Konate, który w ten sposób chciał powstrzymać zagrożenie pod własną bramką, a zmusił do interwencji własnego bramkarza. Chwilę później po składnej akcji w dogodnej pozycji w polu karnym znalazł się Marcus Edwards, który strzałem po dalszym słupku pokonał Brazylijczyka i zamurował wszystkich na Anfield.

Tym samym Burnley zyskuje punkt, który raczej mocno nie przybliży beniaminka do utrzymania, ale jednak może podbudować ekipę The Clarets. Zupełnie odwrotne emocje panują na Anfield, ponieważ Liverpool stracił dzisiaj cenne dwa punkty w walce o czołowe miejsca w tabeli. Na ten moment The Reds zajmują w niej czwartą lokatę. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen