Doświadczony trener objął Spurs w czerwcu ubiegłego roku, przechodząc z Brentfordu. Zastąpił Angego Postecoglou, który mimo triumfu w Lidze Europy i zakończenia siedemnastoletniego oczekiwania na trofeum, został zwolniony po zajęciu dopiero siedemnastego miejsca w Premier League.
Wtorkowa porażka z Magpies była kolejnym etapem dłuższego spadku formy i narastającego niezadowolenia wśród fanów oraz władz klubu. Wewnątrz Tottenhamu uznano ją za ostatnią kroplę, która przelała czarę goryczy.
"Thomas został mianowany na to stanowisko w czerwcu 2025 roku i byliśmy zdecydowani zapewnić mu czas i wsparcie potrzebne do wspólnego budowania przyszłości" - informują Spurs w komunikacie.
"Jednak wyniki i osiągnięcia skłoniły zarząd do wniosku, że zmiana w tym momencie sezonu jest konieczna".
"Przez cały okres pracy w klubie Thomas wykazywał się niezachwianym zaangażowaniem, dając z siebie wszystko, aby klub mógł się rozwijać. Chcielibyśmy podziękować mu za jego wkład i życzyć mu wielu sukcesów w przyszłości".
Natychmiastowe zwolnienie Franka oznacza, że Tottenham poszukuje już piątego stałego menedżera od odejścia Mauricia Pochettino w 2019 roku. Argentyńczyk jest obecnie jednym z głównych kandydatów do objęcia tego stanowiska.
Frank przychodził z Brentfordu z opinią jednego z najbardziej rozważnych i utalentowanych trenerów angielskiej piłki, który potrafił przeprowadzić Bees z zespołu walczącego o awans z Championship do grona stabilnych uczestników Premier League.
Jego kontrakt ze Spurs obowiązywał do 2028 roku, jednak obietnicę długoterminowej stabilizacji zburzyły nierówne wyniki i styl gry, który nigdy nie przekonał do końca.
Mimo solidnego początku nie zdołał ustabilizować drużyny po swoim poprzedniku i odchodzi po tym, jak w 26 meczach Premier League odniósł tylko siedem zwycięstw, osiem razy zremisował i poniósł jedenaście porażek.
Forma na własnym stadionie była szczególnie niepokojąca – w trzynastu ligowych spotkaniach Tottenham wygrał zaledwie dwa razy. Dodatkowo, drużyna wielokrotnie nie potrafiła kontrolować meczów z teoretycznie słabszymi rywalami. Frank osiągnął skuteczność zwycięstw na poziomie jedynie 26,9% w 26 ligowych spotkaniach.
Za kadencji Pochettino Spurs wygrywali około 54 procent meczów Premier League przez niemal pięć sezonów, a w najlepszych latach ten wskaźnik przekraczał 60 procent. José Mourinho osiągnął skuteczność ligową powyżej 51 procent, mimo pogarszającej się jakości kadry.
Antonio Conte, mimo niestabilności swojego okresu pracy, notował skuteczność zwycięstw w lidze na poziomie około 53 procent. Nawet za Postecoglou, którego ostatnie miesiące charakteryzowały się problemami w defensywie i niepokojem wśród fanów, skuteczność zwycięstw w lidze wynosiła 40%, co i tak jest znacznie lepszym wynikiem niż liczby Franka.
Klub z północnego Londynu odpadł z obu krajowych pucharów, a choć awansował do fazy play-off Ligi Mistrzów, niewielu spodziewa się znaczącego sukcesu w tej elitarnej europejskiej rywalizacji. Awans do kolejnej edycji rozgrywek wydaje się bardzo mało prawdopodobny.
Wśród głównych kandydatów do objęcia stanowiska nowego trenera Spurs wymienia się Pochettino, Olivera Glasnera, Xabiego Alonso oraz Marco Silvę.
