W miniony weekend Liverpool, aktualny mistrz Premier League, przerwał serię pięciu meczów bez zwycięstwa w lidze, pokonując Newcastle, a w dwóch ostatnich spotkaniach wygrał łącznie 10:1, wyraźnie poprawiając swoją formę.
Obecnie The Reds zajmują szóste miejsce w tabeli Premier League i mają za sobą trudny sezon, w którym odpadli już z EFL Cup i desperacko próbują wspiąć się w tabeli, by znaleźć się w strefie Ligi Mistrzów.
Czy w drużynie Liverpoolu dzieje się coś niepokojącego?
Wielu zastanawia się, co stało się z zespołem po sukcesach z poprzedniego sezonu. W tym tygodniu, przed starciem z Manchesterem City, Van Dijk został zapytany, czy w szatni Liverpoolu panuje brak harmonii.
"Faktem jest, że jesteśmy mistrzami Premier League, ale nie prezentujemy odpowiedniego poziomu regularnie. To po prostu fakt. Krytyka się pojawia i musimy ją zaakceptować. Musimy po prostu iść dalej. Nie sądzę, żeby wewnątrz zespołu pojawiały się wątpliwości co do jedności".
"Nie uważam, żeby był jakiś brak harmonii. Oczywiście pojawiają się różne wyzwania i każdy radzi sobie z nimi na swój sposób. Chodzi jednak o to, by wspólnie stawić im czoła, znaleźć rozwiązania i zmienić sytuację. To właśnie buduje siłę drużyny i jeśli wyjdziemy z tego, jak powinniśmy – a mamy ku temu jakość – to może nas to tylko wzmocnić zarówno jako zespół, jak i indywidualnych zawodników" - dodał.
Szanse Liverpoolu na tytuł już przepadły, ale zwycięstwo nad Manchesterem City w weekend może pozwolić drużynie awansować do czołowej czwórki, co jest celem Van Dijka i trenera Arne Slota w walce o uratowanie tego sezonu.
