Wolves mają pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Wilki rozbiły West Ham

Hwang świętuje po zdobyciu bramki dla Wolves
Hwang świętuje po zdobyciu bramki dla WolvesMI NEWS / NURPHOTO VIA AFP

Za dwudziestym podejściem Wolves w końcu odnotowali swoje pierwsze zwycięstwo w Premier League w tym sezonie, rozbijając na stadionie Molineux również walczący o utrzymanie West Ham United 3:0. Tym samym seria meczów bez wygranej gości wydłużyła się do dziewięciu spotkań.

Podopieczni Roba Edwardsa świetnie wykorzystali pozytywne aspekty remisu 1:1 z Manchesterem United z wtorku, od początku narzucając wysokie tempo i już w czwartej minucie obejmując prowadzenie.

Mateus Mané znakomicie uwolnił się spod presji w środku pola i zagrał do Hwang Hee-chana na lewe skrzydło. Koreańczyk popędził do linii końcowej, po czym wycofał piłkę do Jhona Ariasa, który wślizgiem zdobył swoją pierwszą bramkę dla Wolves, wywołując euforię wśród kibiców gospodarzy.

West Ham w tym sezonie potrafił już odrobić straty i zdobyć w ten sposób osiem punktów, ale tym razem odpowiedź była bardzo słaba. Brakowało jakości w ofensywie, co nieustannie niweczyło wysiłki zespołu.

Kibice gości przecierali oczy ze zdumienia w trzydziestej minucie, gdy Soungoutou Magassa sfaulował Mané w polu karnym, dając gospodarzom rzut karny.

Hwang nie wykorzystał jedenastki w starciu tych drużyn na stadionie Molineux w Carabao Cup na początku sezonu, ale tym razem się nie pomylił i podwyższył prowadzenie Wolves.

Rozradowani kibice gospodarzy żartobliwie skandowali na cześć byłego trenera Nuno Espírito Santo, który znalazł się pod ogromną presją w obecnym klubie. Sytuacja West Hamu mogła być jeszcze gorsza, gdyby nie znakomita interwencja Alphonse'a Areoli, który obronił strzał Tolu Arokodare.

Momentum
MomentumOpta by StatsPerform

To była tylko chwilowa ulga dla West Hamu, który jeszcze przed przerwą stracił trzecią bramkę. Znakomity Mané w końcu został nagrodzony za swoją postawę.

18-latek zszedł z lewej strony do środka i precyzyjnym strzałem przy bliższym słupku zdobył swojego pierwszego gola w seniorskiej piłce, co wywołało masowy exodus kibiców gości.

Mimo podwójnej zmiany w przerwie, West Ham po wznowieniu gry nadal nie potrafił znaleźć sposobu na gospodarzy. Najbliżej gola był Jarrod Bowen, ale jego efektowny strzał z przewrotki przeleciał nad poprzeczką.

Areola jako pierwszy bramkarz musiał interweniować po przerwie, broniąc uderzenie Hugo Bueno. Chwilę później Jørgen Strand Larsen – łączony z transferem do West Hamu – główkował obok słupka.

West Ham coraz bardziej opadał z sił i ponownie musiał dziękować Areoli, który obronił groźny strzał Mané z dystansu.

Wolves nie zdołali już podwyższyć prowadzenia, ale przerwanie serii pięciu porażek na stadionie Molineux to idealny początek 2026 roku dla Wolves.

Presja na trenerze West Hamu rośnie. Jego zespół nie wygrał od dziewięciu kolejek i traci cztery punkty do bezpiecznej pozycji przed kluczowym starciem z zajmującym 17. miejsce Nottingham Forest w kolejnym meczu ligowym.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen