Arsenal walczy o poczwórną koronę - Wigan rozjechane w pół godziny

Noni Madueke z Arsenalu wraz z kolegami z drużyny cieszy się z trzeciego gola, samobójczego trafienia Jacka Hunta z Wigan Athletic
Noni Madueke z Arsenalu wraz z kolegami z drużyny cieszy się z trzeciego gola, samobójczego trafienia Jacka Hunta z Wigan AthleticREUTERS/Ian Walton

W niedzielę Arsenal po raz pierwszy od sześciu lat awansował do 1/8 finału Pucharu Anglii, rozbijając Wigan 4:0 i kontynuując walkę o cztery trofea w sezonie 2025/26.

Podopieczni Mikela Artety rozgromili zespół z trzeciej ligi, zdobywając cztery bramki w pierwszych 27 minutach meczu czwartej rundy na EmiratesNoni Madueke i Gabriel Martinelli trafili do siatki, a po samobójczym golu Jacka Hunta wynik podwyższył Gabriel Jesus.

Kanonierzy wracają do grona 16 najlepszych po raz pierwszy od triumfu w Pucharze Anglii w 2020 roku, który pozostaje jedynym dużym trofeum zdobytym za kadencji Artety.

Arsenal prowadzi w Premier League z czteropunktową przewagą, awansował do finału Pucharu Ligi, gdzie zmierzy się z Manchesterem City, a także jest już w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W tym sezonie może zakończyć posuchę trofeów, sięgając po historyczną poczwórną koronę.

Dzisiejsze starcie Arsenalu w Pucharze Anglii z Wigan nie dostarczyło tylu emocji, co pojedynek z 2014 roku – wtedy w półfinale o awansie decydowały rzuty karne, a jedną z bramek zdobył kapitan Kanonierów, Arteta.

Od tamtej pory Wigan przeżywa trudne chwile. Do północnego Londynu przyjechało jako zespół z dolnych rejonów tabeli League One, prowadzone tymczasowo przez Glenna Whelana po niedawnym zwolnieniu Ryana Lowe'a.

Kontuzja podczas rozgrzewki jedynym zmartwieniem Artety

Obrońca Arsenalu Riccardo Calafiori doznał kontuzji podczas rozgrzewki, co zmusiło Artetę do przywrócenia do składu Bukayo Saki, który miał odpoczywać. Mimo późnych zmian w składzie, Arsenal objął prowadzenie już w 11. minucie.

Arteta ponownie postawił na Eberechiego Eze, mimo że w czwartek w meczu z Brentford (1:1) zdjął pomocnika w przerwie po kolejnym słabym występie. Eze odwdzięczył się za zaufanie, sprytnie odwracając się z piłką i posyłając znakomite podanie do Madueke, który wbiegł w pole karne Wigan i pewnie wykończył akcję.

Eze, sprowadzony z Crystal Palace w zeszłym roku, zanotował kolejną asystę w 18. minucie. Precyzyjnie dograł do Martinellego, a Brazylijczyk spokojnie posłał piłkę do siatki z 12 metrów. Trzecia bramka dla Arsenalu padła w 23. minucie, gdy obrońca Wigan Hunt głową skierował do własnej bramki dośrodkowanie Saki.

Podopieczni Artety nie zwalniali tempa – w 27. minucie po podaniu Christiana Norgaarda Jesus znalazł się sam na sam z bramkarzem Wigan Samem Ticklem i delikatną podcinką ustalił wynik na 4:0.

W środę Arsenal wróci do walki o pierwsze od 2004 roku mistrzostwo Anglii, grając na stadionie ostatnich w tabeli Wolves.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen