4:0 do przerwy dla City
Mecz mógł rozpocząć się sensacyjnie, bo goście zaskoczyli na początku meczu, ale po uderzeniu głową dobrze interweniował James Trafford. Gospodarze rozpoczęli strzelanie w 12. minucie. Po "zabawie" graczy The Citizens w polu karnym wydawało się, że jest już sytuacja opanowana, kiedy do piłki dopadli obrońcy Exeter, ale zaskoczył ich Max Alleyne, który włożył nogę i "wcisnął" piłkę do siatki gości.
Manchester City podwyższył wynik w 24. minucie, a autorem trafienia został Rodri, który pięknym strzałem z dystansu umieścił piłkę w siatce. Był to pierwszy gol Hiszpana od czasu wygrania Złotej Piłki. Podopieczni Pepa Guardioli po raz trzeci pokonali bramkarza gości w 42. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego mieliśmy zamieszanie w polu karnym, a ostatecznie piłka odbiła się od gracza gości i wpadła do siatki, co dało prowadzenie 3:0.
Tuż przed przerwą swoją szansę miał Ilmari Niskanen, wyszedł na dobrą pozycję, ale ostatecznie nie wprawił kibiców Exeter w euforię, bo uderzył minimalnie obok bramki. Zamiast gola dla gości, to jeszcze gospodarze zdążyli podwyższyć wynik. Zagubiła się defensywa, piłka trafiła pod nogi Reijndersa, ten zagrał w pole bramkowe, a tam do "samobója" strzelił Jack Fitzwater.

10 goli Obywateli i jedna odpowiedź gości
Manchester City nie pozwolił długo czekać na kolejne trafienia. W przerwie zeszli Rodri, Haaland i Ake, ale to nie powstrzymało gospodarzy przed strzelaniem. Po składnej akcji pierwszą asystę w klubie zanotował Semenyo, który wrzucił piłkę w centrum pola karnego, a tam do siatki wpakował ją Rico Lewis. Chwilę później Semenyo miał już swojego gola. Znakomitym podaniem uruchomił go Cherki, a ten wyprzedził defensywę, wyszedł sam na sam i pewnie pokonał bramkarza gości, podwyższając wynik na 6:0.
W 72. minucie bardzo pięknym strzałem zza pola karnego popisał się Reijnders, który nie dał szans bramkarzowi gości i strzelił siódmego gola dla Obywateli. Kolejne trafienie dla gospodarzy zanotował Nico O'Reilly, który umieścił piłkę w siatce strzałem głową w 79. minucie.
W 86. minucie City dołożyło dziewiąte trafienie, a dokładnie zanotował je Ryan McAidoo. Chwilę później w końcu swego dopięli goście i strzelili gola kontaktowego, a piękne uderzenie zaprezentował George Birch. Nie był to jednak koniec strzelania, bo w doliczonym czasie dziesiątego gola dla The Citizens strzelił Rico Lewis. Mecz zakończył się wynikiem 10:1.
