Skrzydłowy był jednym z wyróżniających się zawodników Manchesteru od momentu przyjścia Rubena Amorima i nie ukrywał smutku, gdy dowiedział się o odejściu portugalskiego szkoleniowca.
"To był trudny temat. Byłem trochę smutny, bo to właśnie on dał mi najwięcej szans i pozwolił się pokazać w Manchesterze United" – powiedział w rozmowie z Bein Sports.
"Byłem bardzo zasmucony. Wysłałem mu wiadomość z podziękowaniami za wszystko, co dla mnie zrobił – zarówno w życiu, jak i przede wszystkim w mojej karierze. Życzyłem mu powodzenia, gdziekolwiek się znajdzie. To był dla mnie ciężki moment, ale teraz skupiam się na Wybrzeżu Kości Słoniowej i tym turnieju. Chcę dobrze zakończyć udział tutaj i spróbować wygrać Puchar Narodów Afryki" – dodał.
Diallo przyznał również, że miał bardzo dobre relacje z byłym trenerem Sportingu.
"Łączyła nas świetna relacja, niemal jak ojca z synem. Rozumiał mnie, często doradzał i pozwalał grać swobodnie. Szkoda, ale takie jest życie. Trzeba się dostosować, taki jest futbol. Życzę mu wszystkiego najlepszego w życiu i w nowym klubie" – podsumował.
23-letni skrzydłowy rozegrał w tym sezonie 16 meczów dla Manchesteru United, zdobywając dwa gole i notując dwie asysty. W Pucharze Narodów Afryki trafił już trzy razy w czterech spotkaniach dla Wybrzeża Kości Słoniowej, które w sobotę zmierzy się z Egiptem.
