Maroko w finale PNA u siebie po zwycięstwie nad Nigerią w serii rzutów karnych

Piłkarze Maroka świętują zwycięstwo w serii rzutów karnych
Piłkarze Maroka świętują zwycięstwo w serii rzutów karnychFRANCK FIFE / AFP

Gospodarz turnieju, Maroko, wciąż ma szansę na pierwsze od 50 lat zwycięstwo w Pucharze Narodów Afryki, po tym jak w półfinale w Rabacie pokonał Nigerię w nerwowej serii rzutów karnych.

Brak jakości w ofensywie sprawił, że na początku spotkania nie było zbyt wielu okazji. Brahim Diaz miał jedną szansę dla gospodarzy, ale uderzył obok bramki, a po drugiej stronie Ademola Lookman zmusił bramkarza do interwencji.

"Lwy Atlasu" stworzyły sobie jeszcze dwie okazje około 30. minuty. Najpierw piłka spadła pod nogi Adama Masiny w polu bramkowym, ale nie zdołał skierować jej do siatki po efektownym strzale, a chwilę później Diaz ponownie uderzył niecelnie.

Achraf Hakimi był bliski szczęścia po rzucie wolnym z 22 metrów, jednak piłka wylądowała na górnej siatce bramki. Następnie po raz pierwszy musiał interweniować Stanley Nwabali, broniąc groźny strzał Ismaela Saibiariego zmierzający w dolny róg.

To była ostatnia poważna okazja w wyrównanej pierwszej połowie, która zakończyła się bez bramek – dopiero po raz drugi w tym turnieju mecz z udziałem Nigerii do przerwy nie przyniósł gola.

Po przerwie obie drużyny od razu ruszyły do ataku, a Raphael Onyedika uderzył nieczysto i piłka minęła słupek. Chwilę później Abde Ezzalzouli odpowiedział groźnym strzałem, ale Nwabali znów był na posterunku. Z upływem czasu gra stawała się coraz bardziej ostrożna, bo żadna ze stron nie chciała popełnić błędu przy tak dużej stawce.

Do końca regulaminowego czasu gry tylko Ezzalzouli miał jeszcze jedną szansę, jednak jego mocny, płaski strzał z dystansu został obroniony.

Aby rozstrzygnąć losy meczu między dwoma dobrze grającymi drużynami, potrzebna była dogrywka. W jej pierwszych minutach Nayef Aguerd po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił w zewnętrzną część słupka.

Hamza Igamane po efektownym założeniu siatki Frankowi Onyeka uderzył obok bramki, a chwilę później oddał strzał z woleja prosto w bramkarza. Po drugiej stronie piłkarze Erica Chelle’a byli bezradni i do końca spotkania oddali tylko dwa strzały, podczas gdy Maroko mogło jeszcze zadać decydujący cios za sprawą Neila El Aynaouiego. Jego strzał z dystansu w ostatnich sekundach był jednak zbyt lekki i trafił prosto w Nwabaliego.

O awansie do finału, w którym w niedzielę w Rabacie czeka Senegal, musiały więc zadecydować rzuty karne. Nigeria szybko uzyskała przewagę po świetnej interwencji przy strzale Igamane, ale Samuel Chukwueze od razu zmarnował swoją próbę, co przywróciło remis.

Statystyki meczu Nigeria - Maroko
Statystyki meczu Nigeria - MarokoFlashscore

Obie drużyny trafiały następnie do siatki, a po skutecznym strzale Hakimiego, Bruno Onyemaechi został zatrzymany przez Yassine’a Bounou, który w niecodzienny sposób niemal przepuścił piłkę, ale ostatecznie nie pozwolił jej wpaśc do siatki.

To dało Youssefowi En-Nesyriemu szansę na zostanie bohaterem narodowym i zapewnienie "Lwom Atlasu" awansu. Napastnik nie zawiódł i pewnym strzałem ustalił wynik serii na 4:2 dla swojego zespołu.

Wszystkie statystyki meczu znajdziesz na Flashscore.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen