Do końca turnieju pozostało jeszcze 16 meczów, a zwycięzcę poznamy 18 stycznia. Już w sobotę rozpoczyna się runda 1/8 finału. Oto pięciu zawodników, którzy wyróżnili się w fazie grupowej:
Brahim Diaz
Pomocnik Realu Madryt błyskawicznie stał się gwiazdą turnieju i ulubieńcem marokańskich kibiców. W każdym z trzech spotkań fazy grupowej był niezwykle aktywny i zdobywał bramkę. Jednak to nie tylko gole sprawiają, że jest tak groźny – nieustannie nęka defensywę rywali, wymusza błędy i stwarza okazje kolegom z drużyny. Maroko będzie potrzebować, by 26-latek utrzymał wysoką formę, jeśli chce sięgnąć po triumf na własnym terenie.
Ayoub El Kaabi
Spektakularne bramki przewrotką to znak firmowy napastnika Maroka, który popisuje się nimi nie tylko w tym turnieju, ale także w barwach Olympiakosu. 32-letni El Kaabi nie rozpoczął pierwszego meczu w wyjściowym składzie, ale gdy tylko dostał szansę, szybko ją wykorzystał i ma już trzy trafienia w trzech spotkaniach, prowadząc w klasyfikacji strzelców razem z Diazem i Riyadem Mahrezem z Algierii. Teraz, gdy gospodarze patrzą już w stronę fazy pucharowej, El Kaabi będzie jednym z kluczowych zawodników.
Ibrahim Maza
20-latek z Bayeru Leverkusen zdecydował się reprezentować Algierię pod koniec 2024 roku, po występach w młodzieżowych drużynach Niemiec. Ma wszelkie predyspozycje, by stać się gwiazdą afrykańskich boisk. Kibice Algierii już go uwielbiają za ogromne zaangażowanie, umiejętność gry kombinacyjnej i odważne ataki na defensywę rywali. Gdy w środę, na zakończenie pierwszej rundy, zdobył bramkę przeciwko Gwinei Równikowej, radość na trybunach była jeszcze większa.
Victor Osimhen
Nie ma wątpliwości, że środkowy napastnik Nigerii należy do najgroźniejszych zawodników Pucharu Narodów Afryki, choć potrafi irytować kibiców... i samego siebie... liczbą niewykorzystanych okazji. Warto jednak zauważyć, że świetnie potrafi odciągać uwagę obrońców, robiąc miejsce kolegom, takim jak Ademola Lookman. 27-letni Osimhen ma potencjał, by poprowadzić Super Orły do tytułu w Maroku.
Sadio Mane
W kadrze Senegalu nie brakuje piłkarzy wysokiej klasy, dlatego wydawało się, że wiekowy Sadio Mane może zostać przyćmiony przez młodszych kolegów i powoli zejść ze sceny. Tymczasem ten turniej, już szósty Puchar Narodów Afryki w jego karierze, pokazał, że 33-latek wciąż jest kluczową postacią Lwów Terangi. Jego rajdy lewą stroną boiska odgrywają ogromną rolę w ofensywie Senegalu. Czy tak będzie też w sobotę?
