AS Roma z Ziółkowskim pokonuje Lecce, Polacy na ławkach. Walukiewicz nie zatrzymał Juventusu

Zaktualizowany
Roma pokonała Lecce 2:0
Roma pokonała Lecce 2:0Photo by MAURIZIO LAGANA / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

AS Roma pokonała Lecce w meczu 19. kolejki Serie A, a całe spotkanie w barwach drużyny ze stolicy Włoch rozegrał Jan Ziółkowski. Wcześniej Como wygrało z Pisą, a wieczorem Sassuolo Sebastiana Walukiewicza uległo Juventusowi 0:3.

Pisa – Como 0:3

Pierwsze 15 minut premierowego starcia Pisy i Como w Serie A nie przyniosło zbyt wielu emocji. Pierwszą okazję miał dopiero około 20. minuty Samuele Angori, który minimalnie chybił. Gospodarze dążyli do zdobycia zaledwie drugiego gola w sezonie na własnym stadionie. Po drugiej stronie aktywny Nico Paz zaczął kreować dla gości zalążki szans, ale zbliżając się do pół godziny gry, wszystko kończyło się tylko na próbach.

Pod koniec pierwszej połowy Como przyspieszyło, a Lucas Da Cunha kilkoma rajdami do przodu stworzył większe zagrożenie ofensywne. Jednak ani on, ani często strzelający Paz nie zdołali zmienić wyniku. Po pierwszej połowie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.

Po przerwie jako pierwsza do ataku ruszyła Pisa. Jeden z dwóch jej strzałów zmusił bramkarza Como Jeana Buteza do zdecydowanej interwencji. Lariani z kolei na początku drugiej połowy nie mieli wielu okazji, a ich próby były skutecznie neutralizowane przez obronę Pisy.

Bezbramkowy wynik został przełamany w 67. minucie, gdy Maximo Perrone oddał precyzyjny, niski strzał zza pola karnego, mijając wyciągniętego Adriana Sempera. Gdy gospodarze ruszyli do odrabiania strat, goście zadali decydujący cios – Douvikas przechytrzył Sempera i podwyższył na 2:0. W 84. minucie gospodarze otrzymali szansę na zmianę losów spotkania, gdy po długiej analizie sędzia przyznał Pisie rzut karny za faul na Mehdim Lerisie.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Nieudane uderzenie M’Baly Nzoli z jedenastu metrów Jean Butez obronił bez większych problemów. W doliczonym czasie gry po drugiej stronie faulowany w polu karnym został Douvikas, który sam podszedł do piłki i przy rzucie karnym posłał Sempera w przeciwną stronę. Como zanotowało dziewiąte czyste konto w sezonie ligowym, Pisa pozostaje na ostatnim miejscu w Serie A i na własnym stadionie przegrała po raz czwarty z rzędu, nie zdobywając ani jednej bramki.

Lecce – AS Roma (0:2)

Początek spotkania rozgrywanego na Stadio Via del Mare był dość wyrównany, ale po nieśmiałych atakach gospodarzy do ataku ruszyli podopieczni Gian Piero Gasperiniego. Aktywnością wykazywał się przede wszystkim Paulo Dybala, który ostatniego gola i asystę zanotował pod koniec października ubiegłego roku. Argentyńczyk najpierw z rzutu wolnego uderzył prosto w mur, ale po chwili popisał się sprytnym podaniem, po którym wynik starcia otworzył Evan Ferguson. Dla irlandzkiego napastnika to trzeci gol w tym sezonie Serie A.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Po zdobyciu prowadzenia goście utrzymywali przewagę, choć rywale także szukali swoich okazji. Koncentrację musiał utrzymywać Jan Ziółkowski, który jednak wraz z kolegami z obrony skutecznie utrudniał grę ofensywie Lecce. W końcówce pierwszej połowy szansę na drugą bramkę zmarnował Ferguson.

Po zmianie stron najpierw odważniej zaatakowali zawodnicy Eusebio di Francesco, ale fatalne "pudło" zanotował Santiago Pierotti. Argentyński napastnik otrzymał idealne podanie w pole karne, jednak mając sporo czasu źle trafił w piłkę, która następnie przeleciała obok słupka.

Heat mapa - Jan Ziółkowski
Heat mapa - Jan ZiółkowskiOpta by Stats Perform / ČTK / imago sportfotodienst / Gonzales Photo/Stefano Nicoli

Wkrótce prowadzenie drużyny z Rzymu podwyższył za to Artem Dovbyk, który również ostatni raz do siatki trafił w październiku, jednocześnie ustalając wynik spotkania. Ziółkowski rozegrał całe spotkanie i był wyróżniającym się zawodnikiem swojego zespołu. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział za to Filip Marchwiński, który wraca do gry po kontuzji kolana, z kolei jedynym z dwóch rezerwowych bramkarzy Romy był Radoslaw Żelezny. Młody golkiper wskoczył do szerokiego składu, gdyż nominalny drugi bramkarz Pierluigi Gollini zmaga się z kontuzją.

Sassuolo – Juventus (0:3)

Starania Juventusu o miejsce w pierwszej czwórce tabeli Serie A poniosły porażkę w ostatniej kolejce, kiedy to zespół zremisował 1:1 z Lecce, ale tym razem goście pokazali się z bardzo dobrej strony już w pierwszej połowie. Pierwszą szansę w meczu miał już w piątej minucie Kristian Thorstvedt z Sassuolo, który strzałem z dystansu chybił bramkę, ale od tego momentu mecz należał praktycznie wyłącznie do drużyny z Turynu. 

"Bianconeri" schodzili do szatni z przewagą dzięki stosunkowo wczesnemu objęciu prowadzenia, kiedy to w 16. minucie Tarik Muharemović niefortunnie odbił głową dośrodkowanie Pierra Kalulu za plecy Arijaneta Muricia do własnej bramki. Głównym postrachem dla obrony gospodarzy był następnie Kenan Yildiz, który zmusił bramkarza do czterech interwencji jeszcze przed przerwą, z czego trzy były bardzo efektowne.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i Juventus nadal dominował nad przeciwnikiem, który przystąpił do tego pojedynku bez zwycięstwa w ostatnich czterech meczach. Khrphren Thuram sprawdził umiejętności golkipera strzałem z kąta, a następnie główną rolę przejął David, który po letnim przybyciu do klubu wciąż szukał swojej formy. To właśnie reprezentant Kanady podał piłkę Mirettiemu, który przedarł się do pola karnego i precyzyjnym strzałem przy słupku podwyższył wynik.

Były napastnik Lille niecałą minutę później dołączył do grona strzelców, przechwytując podanie gospodarzy i umieszczając piłkę w siatce, zdobywając tym samym swoją drugą bramkę w Serie A. To trafienie ostatecznie zakończyło i tak już minimalne nadzieje Sassuolo na odwrócenie losów meczu, ponieważ gospodarze przez cały mecz byli bezradni.

Statystyki meczu Sassuolo - Juventus
Statystyki meczu Sassuolo - JuventusOpta by Stats Perform

Sassuolo wygrało więc tylko jeden z ostatnich siedmiu meczów na własnym boisku, ale mimo to pozostaje w spokojnej środkowej części tabeli w swoim pierwszym sezonie po powrocie do najwyższej ligi. Juventus awansował natomiast na czwarte miejsce i dzięki zbliżającym się meczom z drużynami z dolnej połowy tabeli, Cremonese i Cagliari, może liczyć na kontynuację swojej świetnej passy. Niemal całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Sebastian Walukiewicz, który mimo porażki indywidualnie zaprezentował się z dobrej strony. Reprezentant Polski, który gra na prawej stronie obrony, zanotował 30/43 (70%) udanych podań i wygrał pięć z siedmiu pojedynków. 

Arkadiusz Milik ponownie doznał kontuzji i nie znalazł się w kadrze meczowej Juventusu. Polski napastnik w grudniu dwukrotnie zasiadł na ławce rezerwowych. Ostatni mecz w klubie rozegrał na koniec sezonu 2024/25, a na bramkę czeka od 20 maja 2024 roku.

Tabela Serie A

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen