Bramkarz reprezentacyjny Polski został nią ukarany w poprzednim meczu ligowym z Genoą. Wcześniej długo borykał się z kontuzją uda. Ponownie zastąpił go Federico Ravaglia.
Przyjazd wicelidera do stolicy regionu Emilia-Romania wywołał duże zainteresowanie. Na trybunach Stadio Renato Dall'Ara zasiadło ponad 30 tys. kibiców. Milan miał okazję po raz pierwszy od rozgrywek 2020/21 wygrać w tym samym sezonie dwa mecze ligowe z Bologną.
Goście szybko stworzyli kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Jedną z nich po dużym zamieszaniu w polu karnym wykorzystał Ruben Loftus-Cheek (20.). Tuż przed przerwą z rzutu karnego na 2:0 podwyższył reprezentant Francji Christopher Nkunku.
Początek drugiej połowy rozwiał wątpliwości, która drużyna walczy o mistrzostwo kraju, a która jest w kryzysie. W 48. min Adrien Rabiot skarcił gospodarzy po fatalnie wykonanym rzucie z autu, ustalając wynik.

Bologna pozostała na 10. miejscu. W tym roku wygrała tylko raz w siedmiu ligowych spotkaniach. Szansa występu w europejskich pucharach jest coraz bardziej odległa.
Na czele Serie A klasyfikowane są dwa kluby z miasta gospodarza zimowych igrzysk olimpijskich. Prowadzi Inter 55 pkt, przed AC Milan - 50 i Napoli - 46.
