Serbski napastnik zbliża się do ostatnich miesięcy swojego kontraktu, a spekulacje na temat jego przyszłości nasiliły się w ciągu ostatniego półrocza. Jeśli nie dojdzie do przedłużenia umowy, latem stanie się jednym z najbardziej atrakcyjnych wolnych zawodników na rynku.
Zainteresowanie Barcelony pojawia się w momencie niepewności wokół Roberta Lewandowskiego. Doświadczony napastnik może odejść, więc kataloński klub rozważa tańsze wzmocnienia ofensywy – a zawodnik o profilu Vlahovicia dostępny za darmo to okazja, której trudno nie wykorzystać.
Do gry włączyło się także Atletico Madryt. Wciąż niejasna jest przyszłość Juliana Alvareza, a Alexander Sorloth po udanym sezonie wzbudził zainteresowanie klubów z całej Europy.
Nie można też wykluczyć transferu do Anglii. Newcastle United i Chelsea uważnie śledzą sytuację i są gotowe do działania, jeśli Vlahović oficjalnie pojawi się na rynku.
Jednak w Turynie sytuacja zaczyna się zmieniać. Według doniesień, trener Luciano Spalletti jest bliski podpisania nowego kontraktu, co zwiększa prawdopodobieństwo, że Vlahović otrzyma propozycję rozmów na temat swojej przyszłości.

Źródła zbliżone do Juventusu sugerują, że klub coraz mniej skłonny jest pozwolić 26-latkowi odejść, zwłaszcza w momencie, gdy alternatywne opcje w ataku mają problemy z regularnością.
Obecnie trwa ponowna ocena jego roli w zespole. Vlahović, który jest bliski powrotu po kontuzji, deklaruje otwartość na pozostanie i chce mocno zakończyć sezon. Zdobył już sześć bramek i zaliczył dwie asysty, a w klubie wciąż panuje przekonanie, że może jeszcze zapewnić decydującą serię dobrych występów.
Pod względem finansowym konieczne byłyby ustępstwa, bo obecna pensja na poziomie 12 milionów euro za sezon raczej nie zostanie utrzymana przy ewentualnym nowym kontrakcie. Jednak możliwość przedłużenia pobytu w Turynie wciąż istnieje.
Na ten moment przyszłość Vlahovicia pozostaje otwarta – a jego potencjalni nowi pracodawcy muszą jeszcze trochę poczekać, by przekonać się, czy rzeczywiście będzie dostępny latem.

