Mimo bardzo wczesnej pory na Stadio Olimpico pojawiło się ok. 50 tys. widzów, licząc na zwycięstwo Lazio i powrót do walki o europejskie puchary. Jednak to Napoli było zdecydowanym faworytem.
Sprawdź szczegóły meczu Lazio – Napoli
Obrońcy tytułu w przypadku wygranej mieli szansę wrócić na pozycję wicelidera i utrzymać się w walce o mistrzostwo. Nic więc dziwnego, że zaczęli lepiej, choć pierwsza próba McTominaya głową była raczej niefortunna. I on, i Hojlund byli bacznie pilnowani przez defensorów gospodarzy. Gorzej, że Rzymianie nie byli w stanie wiele zdziałać pod bramką gości. Poza zablokowaną próbą zgrania Noslina z 7. minuty długo nie mieli nic do pokazania.
Tymczasem Napoli ze znalezieniem drogi do siatki nie miało problemów. W 13. minucie Lazio straciło piłkę w swojej tercji, Matteo Politano wrzucił ją z prawego skrzydła na dalszy słupek, a tam Spinazzola doskoczył i uderzył z pierwszej, otwierając wynik.
Niebo zapłakało nad bezradnością gospodarzy – ulewa utrudniała płynną grę, przechodząc dopiero w okolicach półgodziny. Rzymianie pozostali jednak bez werwy, co ułatwiło kolejny cios Azzurim. W 32. minucie rzut wolny wykonał Politano, zaliczając drugą asystę. Jego wrzutka świetnie "siadła" na głowę Rrahmaniego, który posłał piłkę pod sam słupek.
Dopiero po tej sytuacji Cancellieri doszedł do strzału zza pola karnego, został jednak zablokowany. I to było na tyle ze strony Lazio do przerwy. Goście próbowali nawet zamknąć mecz przed zejściem do szatni, a Eljif Elmas w 38. minucie był o włos od gola, uderzając z główki w poprzeczkę.
Biancocelesti powrócili z zupełnie nowym nastawieniem i pierwszy raz to oni nadawali ton rywalizacji na początku drugiej połowy. Napoli szybko jednak uspokoiło ich zapędy, a gra stała się szarpana i brutalna. Dopiero w 78. minucie doczekaliśmy się świetnej akcji pod bramką w drugiej części – ponownie Elmas szukał gola i znów go nie znalazł, główkując niecelnie.
Losy meczu zamknęła na dobre druga żółta kartka Noslina, po której Lazio nie miało już jak wrócić do gry. Zresztą, wkrótce doszło do kolejnej przepychanki na murawie, po której "czerwo" zarobili także Adam Marusić i Pasquale Mazzocchi. Jedynym pocieszeniem dla Lazio mogło być uderzenie Guendouziego z 90. minuty, jednak huknął w poprzeczkę bramki Napoli.

