La Dea od pierwszego gwizdka dominowała na stadionie, a Giacomo Raspadori już na początku zmusił Emila Audero do interwencji. Chwilę później Nikola Krstović był bliski zdobycia bramki po rzucie rożnym, a sam tylko Nicola Zalewski w kilka minut oddał trzy strzały!
Sprawdź szczegóły meczu Atalanta - Cremonese

Przed tą kolejką tylko dwóch bramkarzy w Serie A miało więcej obronionych strzałów niż Audero z Cremonese (80), jednak przy pierwszym golu mógł zachować się lepiej. Krstović obrócił się i uderzył piłkę między nogami Indonezyjczyka po 13 minutach, obejmując prowadzenie w klasyfikacji strzelców Atalanty w tym sezonie z siedmioma golami.
Siedem minut później gospodarze byli blisko podwyższenia prowadzenia, gdy Lazar Samardzić – który w ostatniej chwili wskoczył do wyjściowego składu po odsunięciu Charlesa De Ketelaere – trafił w poprzeczkę po szybkim kontrataku. Szkoda, to byłaby asysta Zalewskiego. Zresztą, moment później mógł mieć kolejną, gdyby Krstović lepiej uderzał z główki.
Drugi gol dla Atalanty padł po 25 minutach i był dziełem mniej spodziewanego zawodnika. Prawy wahadłowy Davide Zappacosta poszedł sam i uderzył płasko w dalszy róg z ostrego kąta, zdobywając bramkę po raz pierwszy od marca ubiegłego roku.
Gospodarze cały czas stwarzali zagrożenie, natomiast Cremonese miało problemy w ofensywie, oddając tylko dwa strzały w pierwszej połowie, z których żaden nie sprawił kłopotów Marco Carnesecchiemu.
Po przerwie Atalanta ruszyła do ataku, a Nicola Zalewski minimalnie chybił po mocnym strzale. Jednak niewiele brakowało, by Morten Thorsby – debiutujący w Cremonese po transferze z Genoi w zeszłym tygodniu – skierował piłkę głową tuż obok słupka. La Cremo miała najlepszy fragment meczu, choć nie zdołała poważnie zagrozić defensywie Atalanty. Po drugiej stronie boiska Samardzić niecelnie uderzył z 12 metrów.
Raspadori mógł zdobyć najładniejszą bramkę wieczoru, ale po efektownej akcji uderzył nad poprzeczką na 14 minut przed końcem. W końcówce Milan Durić był także bliski zdobycia honorowego gola, lecz Carnesecchi skutecznie interweniował. Djimsiti zdołał jeszcze umieścić piłkę w bramce gości w 90+1. minucie, tyle że arbiter unieważnił gola po wskazaniu spalonego.
Thorsby zdołał jednak zdobyć bramkę w debiucie, trafiając do siatki w doliczonym czasie gry po efektownym zgaszeniu jej klatką piersiową. Dzięki temu Cremonese uniknęło niechlubnego rekordu klubu – braku gola w pięciu kolejnych meczach najwyższej klasy rozgrywkowej po raz pierwszy w historii.
Atalanta utrzymała prowadzenie i zasłużenie wygrała, zbliżając się na dwa punkty do szóstego w tabeli Como. Tymczasem Cremonese, zajmujące 16. miejsce, nie wygrało już od 10 spotkań (3R, 7P), a przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko pięć punktów.

