Tak dobrego sezonu Piotra Zielińskiego nie oglądaliśmy od czasu, gdy murale z jego wizerunkiem zdobiły Neapol. Pomocnik reprezentacji Polski właśnie został wybrany piłkarzem miesiąca za luty 2026 roku, a nie był to dla Interu łatwy miesiąc.
31-latek zostanie po lutym zapamiętany przede wszystkim z gola zdobytego w ostatnim akcie dreszczowca z Juventusem, gdy zapewnił zwycięstwo 3:2 w 90. minucie i wprawił San Siro w ekstazę.
Również w lutym zanotował trafienie przeciwko Cremonese, które w praktyce zamknęło kwestię podziału punktów i ustaliło wynik na 2:0. Na tym jednak nie koniec, bo nawet przeciwko Bodo/Glimt – gdy Inter doznał historycznej kompromitacji i odpadł z Ligi Mistrzów – Zieliński był jednym z nielicznych piłkarzy docenionych za pracę na boisku przez część włoskich mediów.

W lutym Zieliński rozegrał 486 minut w czarno-niebieskich barwach, a byłoby ich pewnie więcej, gdyby trener Chivu nie oszczędzał go w Coppa Italia i pierwszym meczu przeciwko Bodo/Glimt. Tytuł piłkarza miesiąca to drugie indywidualne wyróżnienie w tym sezonie dla pomocnika z Ząbkowic Śląskich. Wcześniej w grudniu zdobył nagrodę za najpiękniejszego gola listopada w Serie A.
Choć czysto symboliczne, oba wyróżnienia wskazują na rolę, jaką w tym sezonie odrywa „Zielu” w Mediolanie. Pod okiem Cristiana Chivu Polak nie tylko wreszcie wbił się do wyjściowego składu w Interze, ale okazuje się postacią kluczową w wielu momentach. Ma na koncie już sześć goli i asystę we wszystkich rozgrywkach.
