Zanim Ibrahimović zakończył karierę i dołączył do zarządu AC Milan, razem sięgnęli po mistrzostwo Serie A z Rossoneri.
W rozmowie z CBS Sports Leão opowiedział o swojej relacji z Ibrahimoviciem i o tym, jak bardzo wpłynął on na jego rozwój.
"Podczas jednego z treningów kilku zawodników z akademii dołączyło do nas. Na koniec rozegraliśmy wewnętrzny mecz, a część z nich była w drużynie Zlatana. Przegrali i on był na zupełnie innym poziomie", wspominał Leão.
"Od razu podszedł do trenera i powiedział: 'To był ostatni raz, kiedy trenowali z nami'. Od tamtej pory nie mogli już wrócić. To jest dobra presja. Dla mnie to było pozytywne doświadczenie. Grając z takimi zawodnikami, trzeba chłonąć to, co mówią, i się uczyć. Jeśli coś mówią, to dlatego, że im zależy i chcą, żebyś dawał więcej drużynie. Dla mnie to była cenna lekcja, choć bywa wymagający, może nawet zbyt wymagający", podkreślił.
Mimo wszystko ich relacja pozostaje bliska.
"Mamy dobre relacje. Gdy przychodzi, pyta o moją rodzinę. Spędziliśmy razem trzy lata i bardzo mi pomógł. To ktoś, kogo chcę mieć w swoim życiu, nawet poza boiskiem. Wiem, że jeśli będę czegoś potrzebował, mogę do niego zadzwonić i on mi pomoże", przyznał.
