W meczu włoskiej Serie A z udziałem aż trzech Polaków liczyliśmy na ich dobrą formę przed marcowymi barażami. Skorupski, Buksa i Piotrowski pojawili się w wyjściowych jedenastkach swoich zespołów, jednak pierwsza połowa była srogim rozczarowaniem.
Sprawdź szczegóły meczu Bologna – Udinese
Zamiast żwawych rajdów aspirujących drużyn topowej ligi oglądaliśmy najwyżej jazdę na półsprzęgle, a największym wydarzeniem otwierającego kwadransa była kontuzja Oumara Soleta, którego musiał przedwcześnie zastąpić Nicolo Bertola. Gdy kwadrans wybił, Nicolo Zaniolo miał pierwszą okazję dla gości – zablokowaną.
Ekipa Kosty Runjaicia wydawała się mieć lepszy rytm w grze, jednak wysiłki zwykle kończyły się na wejściu w tercję gospodarzy. Z kolei Bologna zaczęła przejmować kontrolę dopiero w ostatnich 10 minutach przed przerwą, gdy najpierw Tomaso Pobega, a po nim z dystansu Santiago Castro kolejno testowali Madukę Okoye. Poziom strzałów nie stanowił dla niego problemu.
Po sennej pierwszej części Bologna wrzuciła wyższy bieg od początku drugiej połowy. W 51. minucie Juan Miranda uderzał celnie, parę minut po nim uderzał Rowe, a w 55. minucie gol już musiał wpaść: Kabasele kompromitująco przepuścił piłkę, po czym Orsolini doszedł do strzału i równie kompromitująco skiksował. Za to dobijał po nim świetnie Rowe – jego strzał minął Okoye, za to z linii bramkowej imponująco wybił piłkę Zemura.
Trener Italiano szybko sięgnął po trzy zmiany, a gdy wybijała godzina, w końcu oglądaliśmy próbę Jakuba Piotrowskiego... niestety bardzo niecelną. Z kolei Adam Buksa nie doszedł do żadnej okazji strzeleckiej zanim dostał żółtą kartkę za dyskusję z arbitrem i zszedł z boiska po 70 minutach. Następnym akcentem był nieoczekiwany rzut karny - po interwencji VAR - za faul Jespera Karlstroma na Mirandzie. Bernardeschi podniósł piłkę nad Okoye i wreszcie otworzył wynik w 75. minucie.
Łukasz Skorupski pozostawał niezagrożony przez 80 minut i dopiero wtedy musiał blokować mocne wstrzelenie Idrissy Gueye. Bianconeri musieli atakować, tyle że nie byli skuteczni. W 83. minucie Zaniolo posłał piłkę w boczną siatkę, zaś w 90. minucie Piotrowski bezpośrednio z wolnego został zatrzymany piąstkowaniem Skorupskiego. Polski bramkarz interweniował jeszcze w 90+5. minucie, zanim mógł świętować pierwsze czyste konto w Serie A od października!

