W poniedziałkowym meczu Gaziantep FK – Kasimpasa debiutował Adrian Benedyczak, który niecały tydzień temu zmienił Parmę na historyczny klub z serca Stambułu. Choć Kasimpasa z trudem walczy o utrzymanie w Super Lig, to dzisiejszy pojedynek rozpoczął się bardzo dobrze.
Sprawdź szczegóły meczu Gaziantep - Kasimpasa

W 15. minucie – zresztą, po faulu na Kacprze Kozłowskim – Gaziantep stracił piłkę, a wykop bramkarza gości pozwolił dostarczyć piłkę na drugi koniec boiska. Tu obrońcy, naciskani przez dwóch zawodników Kasimpasy, nie zdali egzaminu. Próba podania głową do bramkarza pozwoliła Benedyczakowi przejąć piłkę, minąć golkipera i pewnie zmieścić piłkę w siatce. Trudno o lepszy debiut w nowym klubie.
Gospodarze, będący zdecydowanym faworytem meczu, zdołali jednak szybko odpowiedzieć za sprawą drugiego z Polaków. Po akcji rozpoczętej przez Kozłowskiego Mohamed Bayo wycofał piłkę do niego w 24. minucie, a ten ułożył sobie futbolówkę, minął zdezorientowanych obrońców i zapewnił cenne wyrównanie. Dla Kozłowskiego to czwarty gol w tym sezonie Super Lig.
Bayo do asysty dołożył gola jeszcze przed końcem pierwszej połowy, zapewniając prowadzenie miejscowym w 36. minucie. Asystował mu Drissa Camara, który wkrótce stał się antybohaterem, otrzymując bezpośrednią czerwoną kartkę i osłabiając Gaziantep już w 42. minucie. Jak się okazuje, gospodarze zdołali utrzymać wynik do końca, a Kacper Kozłowski i Adrian Benedyczak zeszli z boiska na ostatni kwadrans, odpowiednio w 75. i 77. minucie.
Parę godzin po zakończeniu meczu organizator rozgrywek powinien udostępnić skrót spotkania, który zamieścimy w tym miejscu.
