W listopadzie Nagelsmann ponownie powołał byłego zawodnika Schalke i Bayernu Monachium do reprezentacji, jednocześnie podkreślając, że nie dostanie już wielu szans. Okazało się, że był to właściwy bodziec. W decydującym ostatnim meczu kwalifikacyjnym przeciwko Słowacji, zakończonym wynikiem 6:0, Sané zdobył dwie bramki i przy dwóch kolejnych asystował.
"Mamy świetne relacje, a Leroy rozegrał znakomite mecze. Dobrze radzi sobie także w Galatasaray", powiedział Nagelsmann o 30-latku, który po trudnym początku w tureckim rekordziście z Stambułu zaczął prezentować się coraz lepiej.
Sané, jak podkreślił selekcjoner, jest jednak nieprzewidywalny. "Bądźmy szczerzy: nigdy nie wiemy na sto procent, co pokaże na boisku", stwierdził. Nagelsmann zapowiedział jednak, że powoła 72-krotnego reprezentanta na mecze towarzyskie ze Szwajcarią w Bazylei (27 marca) oraz z Ghaną na stadionie w Stuttgarcie (31 marca). Dzięki temu Sané ma duże szanse na miejsce w kadrze na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku (11 czerwca – 19 lipca).
