Po rozczarowującej porażce 1:2 z Randers FC na własnym stadionie, FC Kopenhaga zakończyła sezon zasadniczy Duńskiej Superligi na siódmym miejscu i tym samym nie zakwalifikowała się do fazy play-off o mistrzostwo. To eliminuje ją również z gry w europejskich pucharach, chyba że zdobędzie Puchar Danii.
Napastnik Randers, Mathias Greve, przypieczętował porażkę Kopenhagi, wykorzystując rzut karny w ostatnich sekundach meczu. Zamiast walczyć o czołowe lokaty, FC Copenhagen czeka teraz walka w grupie spadkowej do końca sezonu.
Szanse na tytuł mają jeszcze FC Midtjylland i Brondby. W bardzo zaciętym meczu podzieliły się punktami po remisie 0:0, w którym nie brakowało fizycznej walki jeden na jednego. Brondby zanotowało już trzeci bezbramkowy remis w czterech meczach po zimowej przerwie i wciąż nie zdobyło bramki w rundzie wiosennej. Dlatego trudno się cieszyć, że Bartosz Slisz rozegrał kolejne 90 minut.
Dla Brondby był to jednak nieco lepszy rezultat po trudnym okresie. Remis sprawił, że FC Midtjylland jeszcze bardziej oddalił się od prowadzącego w tabeli AGF Aarhus, który po zaciętym meczu wygrał na wyjeździe 2:1 z Vejle.
W pierwszej połowie kibice w Vejle nie mieli zbyt wielu powodów do radości, ale po przerwie obie drużyny się ożywiły i końcówka spotkania była bardzo emocjonująca. Bohaterem AGF został Rasmus Carstensen, który zdobył dwa gole i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie, mimo ambitnej postawy gospodarzy. AGF powiększył tym samym przewagę nad drugim w tabeli FC Midtjylland do czterech punktów.

