Norwegia, jak przystało na mistrza olimpijskiego, świata, Europy, zdecydowanie wygrała. Trener Polek Arne Senstad dużo rotował składem, aby zawodniczki zebrały jak najwięcej doświadczenia. Biało-czerwone w grudniu po raz pierwszy będę gospodarzem mistrzostw Europy. Jedną z bramek zdobyła kapitan zespołu Monika Kobylińska, której do pięćsetnego trafienia w kadrze brakuje już tylko dwóch. Z kolei Oliwia Domagalska na początku ostatniego kwadransa meczu zaliczyła premierową bramkę w zespole narodowym. Szansę na debiut otrzymała Oliwia Kuriata.
Skandynawki od pierwszej minuty narzuciły wysokie tempo, systematycznie powiększając przewagę. Dodatkowo w ich bramce błyszczała June Krogh, która zanotowała 50-procentową skuteczność (16 obron na 32 rzutów). Biało-czerwone próbowały wariantu obrony w systemie 5-1, ale Henny Reistad i spółka zdawały się mieć receptę na taki system.
W 42. minucie zespół gospodarzy, po bramce Thale Rushfeldt Deili, prowadził już 22:10. Tuż przed końcem spotkania Norweżki popisały się jeszcze jedną serią, dzięki czemu wysoko wygrały 32:16. Tytułami MVP spotkania wyróżnione zostały Aleksandra Rosiak i Krogh.
Rozgrywki EHF Euro Cup 2026 towarzyszą kwalifikacjom do tegorocznych mistrzostw Europy. Biorą w nich udział organizatorzy Euro, czyli m.in. Polska, oraz medaliści ostatniego czempionatu kontynentu.
Po raz pierwszy EHF Euro Cup został podzielony na dwie fazy. W pierwszej osiem drużyn gra w dwóch grupach, a następnie po dwie najlepsze ekipy awansują do wrześniowego turnieju finałowego. Polska, poza Norwegią, rywalizuje z Rumunią i Słowacją. W drugiej grupie znalazły się Dania, Węgry, Czechy i Turcja.
Kolejnym rywalem Polek będą na wyjeździe Słowaczki. Mecz zostanie rozegrany 8 kwietnia w miejscowości Sala.
