Tomasz Gębala: "Dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, ale ich nie wykorzystywaliśmy"

Tomasz Gębala: "Dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, ale ich nie wykorzystywaliśmy"
Tomasz Gębala: "Dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, ale ich nie wykorzystywaliśmy"Norbert Barczyk / Press Focus

Tomasz Gębala w pierwszej kolejności wskazał słabą skuteczność jako przyczynę przegranej 21:29 z Węgrami w pierwszym meczu mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. W niedzielę biało-czerwoni w Kristianstad zagrają z Islandią.

"W obronie staliśmy dobrze. W ataku też dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, dobrych, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Jak ryzykowaliśmy grając siedmiu na sześciu, to z tego straciliśmy kilka bardzo łatwych bramek" - powiedział rozgrywający dla TVP Sport.

Zdaniem Tomasza Gębali, który wrócił do kadry po trzech latach, gdyby nie kilka strat pod koniec spotkania, to różnica w wyniku nie byłaby taka duża. "No nie możemy tak grać" - przyznał po piątkowej porażce.

Najwyższy gracz (213 cm) w polskiej kadrze zwrócił także uwagę na cztery niewykorzystane rzuty karne. W przypadku następnego meczu z Islandią stwierdził, że trzeba będzie się poważnie zastanowić, czy tak często decydować się na wycofywanie bramkarza.

"Islandia biega jak szalona. Oni będą biegali dużo szybciej niż Węgrzy. Trzeba się nad tym poważnie zastanowić. Porozmawiamy na ten temat z trenerem i to on zadecyduje. Później będziemy musieli to wykonać jak najlepiej. Jeżeli będzie działało, to możemy grać tak cały mecz. To i tak jest wtedy niebezpieczne" - podsumował.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen